Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2021-03-13T21:16:05+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Wiola
Wiola
6 kwietnia 2021 14:09

Szczegóły miałam różne, ale w każdym obszarze powtarzał się taki motyw: nie katuję się, daję sobie przestrzeń, czas, oddech, ufam procesowi. Wszędzie pojawiał się szacunek i akceptacja. Piekne postępy robię 🙂

Edyta
Edyta
12 września 2022 21:59

Tak, relacja z narcyzem potrafi dać wiele lekcji.
Myślę, że mam relacje z narcyzem, chociaz tak jak mówiliście jak przestaje się go karmić swoją energią to albo narcyz się ogarnie albo drogi się rozejdą.
U mnie się nie rozeszły.
Od samego początku ten człowiek mną manipulowal, wpędzał w poczucie winy i wstyd, wyśmiewał (nadal wyśmiewa w swojej pracy, opowiada o mnie różne historie które jego zdaniem są zabawne), nadal wpędza w poczucie winy jak np. chce spędzić sama czas bez niego i dzieci (“co z ciebie za matka”, “inne matki się poświęcają dla dzieci a ty nie”), nadal mnie zawstydza “masz 36 lat i nadal nie umiesz gotować”, wplątuje w to moja i swoją rodzinę, żali się na mnie że jestem najgorsza… Porównuje mnie to innych kobiet na moja niekorzyść..
To wszystko może nie są jakieś najgorsze rzeczy. Ja mu naprawdę kiedyś uwierzyłam że coś jest ze mną nie tak, że muszę się zmienić, być lepsza a wtedy zasluże na jego miłość, uznanie, aprobatę, szacunek. Mówił mi że nie nadaje się do pracy, która podjęłam 9 lat temu i wszyscy uważają że jestem mądra, ale nie on…
Od półtora roku odbudowuje poczucie swojej wartości. Dosłownie od zera, kiedy nie wierzyłam w ogóle w siebie a we wszystkim wierzyłam mu…
Zawsze powtarzał, że jestem dziwna, że coś jest ze mną nie tak, że nikt mnie nie lubi i nie polubi, że mam się nie odzywać bo gadam głupoty…
Ja wiem że wszystkie relacje to lustra. Wiem że to co on mówił, tak naprawdę ja myślałam o sobie, on to tylko mówił na głos.
Od jakiegoś czasu nie daje się mu już manipulować, prowokować, wierzę w swoją intuicję, czuje swoją wartość. I widzę że już nie karmię go swoją energią.. widzę że on próbuje. Ja próbuję wnieść w to świadomość i działać z poziomu miłości ale nie zawsze się udaje.
Właśnie przechodzę przez alchemię emocji i tak właśnie wywaliło mi ta złość na niego….
Z boku wszyscy mówią że to dobry człowiek, że super się z nim mam a ja się dusze…
Chce z nim odbudować relacje dla naszych dzieci, ponieważ są z nim związane tak samo mocno jak ze mną, widzę jak się cieszą jak razem spędzamy czas.
Chce zbudować z nim bliska, intymna relacje, oparta na szczerości i zaufaniu, ale nie wiem jak…. Moje ciało mówi “nie’ kiedy on się zbliża ponieważ nie czuję do niego intymności i bliskości oraz zaufania… Kiedy mówię “tak”, on jest potem miły, chętnie spedza czas z rodziną, ale kiedy mówię ‘nie” jest obrażony, nie chce robić nic wspólnie z rodziną tylko każe mi zabrać dzieci i się nimi zająć.
Jak mieć relacje kiedy ciało mówi “nie”, umysł mówi “spróbuj”, a serce płacze i tęskni za zdrowa, miła relacja.. (na alchemię relacji już się zapisałam 🙂 )