Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2021-02-15T22:30:11+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Wiola
Wiola
23 marca 2021 11:37

Hej dziewczyny, bardzo mi było niewygodnie z ćwiczeniami w tym miesiącu, źle się czułam. Ale dzisiajsza lekcja bardzo pomogła 🙂 ❤️

Wiola
Wiola
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
25 marca 2021 22:30

Dla mnie poczucie odrzucenia jest najtrudniejsze z całego wachlarza emocji. Czasem mnie łapie za gardło i potem rzuca na łóżko każąc szlochać. Także wracanie do tych historii było dla mnie bolesne. Natomiast czuję też, że ta praca odczarowuje te zdarzenia i coraz więcej mam zrozumienia oraz widzę dlaczego coś się stało (+co dobrego po czasie). A takie medytacje jak powyżej bardzo mi pomagają sobie poradzić w trudnych momentach, dziękuję 🙂

Monika Kolanowska
Monika Kolanowska
25 maja 2021 17:41

Moje miejsce mocy nie jest idealne, musiałam je trochę przemeblować… czuje, że to dobrze bo przecież zmiana jest wpisana w nasze istnienie i rozwój ;).
Moja Rada natomiast… właśnie zdałam sobie sprawę, że otaczają mnie tak piękni ludzie (śród nich są także zmarli), że po prostu musiałam się przed nimi pochylić 😉

Edyta
Edyta
2 września 2022 21:35

Wow.
Dziękuję.
Była moja zmarła babcia, mój zmarły pierwszy chłopak, moja przyjaciółka której nie widziałam 17 lat i moich dwóch synów.
Uśmiechali się do mnie, mówili, że są ze mnie dumni a ja płakałam czując się przy nich bezpiecznie.
Nigdy nie płacze przy ludziach, bo się wstydzę, bo to słabość, ale przy nich mogłam.
W ogóle zaczynając być w Źródle nie umiałam na początku płakać, nawet w samotności. A teraz w piątym miesiącu widzę jak mi to pomaga.
Już nie uciekam od swojego smutku… Nadal nie wiem co on chce mi powiedzieć, nadal nie wiem dlaczego czuje się odrzucana, dlaczego nie wierzę innym ludziom kiedy mówią, że mnie lubią czy kochaja (doszukuje się drugiego dnia, że np. chcą mnie wykorzystać, albo ironizują albo klamia). Zobaczylam że tak naprawdę nikt mnie nigdy nie odrzucił, rodzice zawsze mnie kochali jak umieli, wspierali, ludzie są dla mnie zawsze mili a to ja doszukuje się jakiegos drugiego dna… Dotarło do mnie, że to ja w kontaktach z innymi ludźmi czasem manipuluje żeby osiągnąć jakiś cel i dlatego doszukuje się tego w innych.
Ale też nie do końca jeszcze umiem uwierzyć że ktoś może mnie tak po prostu pokochać. Ale kochając siebie bardziej widzę jak moje dzieci coraz częściej się do mnie przytulają, mówią mi że mnie kochają, co wcześniej się nie zdarzało. Myślę że pomału zaczynam wierzyć w to, że można mnie kochać i że ja mogę kochać innych. Coraz częściej widzę kiedy działam z ego a kiedy jestem w stanie zero i mogę zdecydować co tak naprawdę czuję że chce zrobić z intencja miłości do siebie i innych.
Kiedy czyjes słowa mnie ranią, to już nie winię kogoś, po prostu pytam się siebie dlaczego mnie to boli. Tylko czasem nie znajduje odpowiedzi. I nie wiem gdzie jej szukać. Np. jak ktoś coś do mnie mówi to czuje nagle coś w ciele, ramiona robią mi się strasznie ciężkie, opadają mi na dół, i czuje jak mnie ten smutek przygniata. Ale nie wiem co dalej. Nie wiem np. dlaczego czyjes słowa wywołują taką reakcję.