Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2021-01-02T18:07:42+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Agnieszka Wojciechowska
Agnieszka Wojciechowska
25 lutego 2021 21:58

Tą lekcję jako pierwszą zaczęłam przerabiać kilka lat temu. Widziałam, że mam z tym duży problem. Byłam nawet u psychologa.
Dziś jest o 3/4 lepiej. Inaczej podchodzę do pewnych spraw. Na pewno pomaga mi codzienna medytacja. Nie boję się krytyki innych, jestem dobrym człowiekiem i nic złego nie robię. Ogólnie nie myślę o tym, czego się boję, nie analizuję. Jeżeli przyjdzie taka myśl to ją zmieniam.
W pracy jestem bardzo spokojna, uśmiechnięta i wyważona. A w domu szybciej mówię, niż myślę. Przez to obrywa się moim dzieciom, bo oczywiście nie jest po mojej myśli. To też już widzę i pracuję na tym. Ale często z nimi rozmawiam i potrafię im wytłumaczyć dlaczego tak reaguję. Ciągle nad tym pracuję;)

Monika Lato
Monika Lato
18 kwietnia 2021 19:25

Dziewczyny, mam pytanie odnośne przykładu jaki podałyście w minucie od 19:00 do 20:30 – z pieszymi, którzy wchodzą na prawie czerwonym świetle patrząc w telefon. Myślę od tym o kilku dni i próbuję przełożyć to na sytuacje, które mnie spotykają i denerwują. A są to sytuacje, gdy ktoś narusza moją przestrzeń osobistą (i nie jest to związane z aktualnymi obostrzeniami, takie sytuacje od zawsze mnie irytowały), np. gdy jestem w sklepie i wybieram towar i ktoś się pcha do sklepowej półki, szturchnie, uderzy koszykiem i nie przeprosi. Ja w takiej sytuacji czekam aż ktoś wybierze towar i dopiero wtedy wybieram swój, wydaje mi się, że to przejaw dobrego wychowania. Albo w parku czy na ścieżce w lesie, gdy ludzie puszczają dzieci “samopas” nie zwracając na nie uwagi, a dzieci wbiegają pod rower przez co muszę gwałtownie hamować lub nie mam możliwości przejechania, bo tarasują całą ścieżkę i muszę się zatrzymać. Z podcastu już wiem, że moja irytacja to zakodowana reakcja, ale zastanawiam się jaka jest prawidłowa reakcja (o ile coś takiego istnieje)? Tak po prostu spokojnie do tego podejść i nie zaprzątać sobie tym głowy? Pozwalać by inni naruszali moją przestrzeń? Zwracać uwagę wszystkim naokoło?

Monika Lato
Monika Lato
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
24 kwietnia 2021 20:32

Hmm dwie rzeczy mi się nasuwają na myśl: pierwsza, która błyskawicznie przyszła mi do głowy to wszystkie sytuacje z dzieciństwa, gdy spotykaliśmy się z rodziną i ciocie czy babcie zawsze chciały całusa, a ja strasznie tego nienawidziłam. Moja mama zaś mówiła, ze myślę tylko o sobie, ze jestem nie miła i ze ciociom/ babciom nie można zrobić przykrości, wiec muszę dać tego buziaka.
Druga, po dłuższym przemyśleniu to taka, że chyba nie zawsze pilnuje swoich granic. No. odbieram telefon od koleżanki, choć tego nie chce i słucham przez 30-40 minut o rzeczach które to ona sama powinna rozwiązać. Do tej pory wydawało mi się, ze tak należy robić, dziś już wiem że należy pilnować swoich granic. Dziękuje bardzo 🙂

Anna Stolarz
Anna Stolarz
28 stycznia 2022 06:27

Ciekawi mnie jak pozwolić sobie na zaistnienie złości i gniewu i ptrzetransformowanie ich. W dzieciństwie rodzice nauczyli mnie, że nie mogę wyrażać ani złości ani gniewu i tak już zostało, te uczucia jako złe wypieram i nie daję im ujścia. Jako dziecko byłam świadkiem gniewu i złości rodziców bardzo często, ich kłótnie a także cisza pełna gniewu i urazy powodowały we mnie przerażenie. Nauczyłam się nie dopuszczać do siebie złości i gniewu, ta tłumiona złość i gniew miała swoje ujście w agresji słownej skierowanej do najbliższych lub w zamykaniu się w sobie.