Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2021-01-07T21:15:18+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Agnieszka Mieszczak
Agnieszka Mieszczak
16 stycznia 2021 20:25

No dobra, to ja tu z offtopikiem, który wyniknął na webi o ochronie energii.
Ostatnio miałam dwa bardzo udane dni. Pierwszego owocne warsztaty, które mnie uskrzydliły, wprawiły w wyśmienity humor i dopieściły intelektualnie. Drugiego dnia, trochę w ramach kontynuacji tych hobbystycznych warsztatów, przegadałam cały dzień z osobą, która też na nich była. Taka bardzo stymulująca rozmowa z nowo poznaną, pozytywną osobą, z którą ma się zaskakująco wiele wspólnego. Dwa dni endorfin i oksytocyny. No żyć nie umierać. Bezpiecznie, ciekawie, rozwijająco,
Jednak już pod wieczór tego dnia i na następny dzień, byłam totalnie pozbawiona energii do życia, wykończona. Miałam problem zebrać się do codziennych czynności.
Może macie jakieś pomysły. Czy to rzeczywiście może być lęk przed stratą?

Agnieszka Czarnuch
Agnieszka Czarnuch
2 października 2021 07:58

Chce się podzielić swoim doswiadczeniem. Będąc na sesji coachingowej usłyszałam pytanie, które wywołało mój bunt. Czułam jak rośnie we mnie fala i powiedziałam, że nie będę czegoś robić czy mówić. Odpowiedź coacha to była pełna akceptacja i chyba go trochę zaskoczyłam bo nawet nic nie powiedział. Po prostu spokojnie siedział i czekał. A do mnie przyszedł obraz tej fali i ponieważ nie było ścigany to ta woda się nie roztrzaskała z całą mocą tylko dopłynęła do brzegu i zniknęła. To było niezwykłe doświadczenie. I poczucie, że ten bunt to po prostu emocja, która przepłynęła. Było to też bardzo ważne dla mnie bo jako mama sama często mierzę się z silnymi emocjami córki. I robiłam to intuicyjnie czyli pełna akceptacja tych emocji (choć to wymagało i wymaga wiele pracy nad sobą by móc wspierać ją) następnie pomoc w dojściu do równowagi i nazywanie tych emocji. A później to już kopanie głębiej dlaczego się pojawiły i co można zrobić następnym razem inaczej by tych emocji było mniej np.

Agnieszka Czarnuch
Agnieszka Czarnuch
2 października 2021 08:03

Dodam jeszcze, że u mnie silna złość na córkę było przyczyną mojego rozwoju. Bo bardzo chciałam być dobrą i kochająca mamą, a nie taką, która krzyczy, wymaga i nie rozumie. Kawał dobrej roboty za mną. Przytulam samą siebie 💜

Katarzyna Gale-Ward
Katarzyna Gale-Ward
10 maja 2022 21:09

Wow, to cos dla mnie. Ogolnie mam lagodne usposobienie ale jak juz ktos mnie zdenerwuje to nerwy puszczaja. Moje dzieci mialy wyjatkowe zdolnosci hehe
Po paru naszych zoomach i Waszej pomocy, dotalo w koncu do mnie, ze to nie one mnie denerwuja tylko pokazuja mi co mam jeszcze do przepracowania. Lustro, cienie, wewnetrzne dziecko, itp.
Moj maz juz jakis czas temu pytal mnie w takich sytuacjach – na co sie naprawde zloszcze? On juz wiedzial, a ja zaczynalam rozumiec co sie dzieje.

Teraz jest juz duzo lepiej. Rozmawiam tez z dziecmi po ewentualnym ataku zlosci, przepraszam i tlumacze im skad sie to wzielo. Nasze relacje poprawily sie diametralnie. Czesciej tez odpuszczam jak widze, ze nerwy sa na wodzy… wychodze do innego pomieszczenia, ochlonac.

Duzo lepiej rozumiem tez innych jak sie zloszcza i nie biore tego do siebie. Znam przyczyny i wiem, ze tak naprawde to nie moja wina.

Pozdrawiam,
Kasia