Wygląda na to, że musisz się zalogować do panelu kursanta.
2021-04-30T20:19:10+02:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Malgorzata Pierzchała
Malgorzata Pierzchała
30 kwietnia 2021 21:21

Jeśli zrobiłam sesje wybaczania i generalnie staram się na bieżąco to robić, lecz są osoby, w których obecności często czuję sie raniona, to jak sobie radzić?

Inga Kruk
Inga Kruk
1 maja 2021 08:07

W trakcie medytacji wybaczania nie chciałam wybaczyć tej osobie. Chciałam, aby poczuła mój ból, aby wreszcie uzmysłowiła sobie, jaką krzywdę wyrządza, aby zrozumiała, że ma coś ważnego do przepracowania.
Czy to jest ok z mojej strony? Jak mam się z tym brakiem wybaczenia uporać?

Katarzyna Urbańska
Katarzyna Urbańska
3 maja 2021 10:54

Zanim rozpoczęłam tydzień nr 2 przejrzałam wszystkie zapiski z ubiegłego tygodnia. Często trudno mi się zmotywować, żeby do tego usiąść i dzięki takiemu podsumowaniu poczułam wdzięczność i uznanie w stosunku do siebie. Wykonałam dużo pracy żeby zajrzeć w głąb siebie i teraz z perspektywy czasu widzę jak duże znaczenie ma takie pisanie 🙂 Chciałam się podzielić jeszcze doświadczeniem z medytacją wybaczania. Wykonując ją nie czułam większych emocji, poruszenia, miałam poczucie że nie ma w moim życiu już takich niedomkniętych relacji. I tego samego dnia w nocy miałam sen – dosyć nieprzyjemny, w którym przeżywałam negatywne emocje związane z pewnymi osobami w moim życiu. Dostałam znak od swojej podświadomości, że jednak są relacje, które wymagają uzdrowienia. Jestem osobą, która zawsze kierowała się raczej umysłem niż sercem i nie wierzyła w tego typu wiadomości od wszechświata. Coś zaczyna się we mnie otwierać i bardzo mnie to cieszy 🙂

Ewelina Gutkowska
Ewelina Gutkowska
7 maja 2021 20:55

Moje największe odkrycie, odnośnie moich zachowań, po pierwszym tygodniu procesu, jest takie, że do tej pory wkurzałam się na ludzi (na męża, przyjaciółki, znajomych) za rzeczy, które tak naprawdę denerwują mnie w sobie samej. Wiedziałam wcześniej, że tak często bywa, ale nie wiedziałam, że dotyczy to również kwestii, których np. na danym etapie życia już nie robimy, bo nad sobą pracujemy. Ale jak widzę, że mój mąż (lub psiapsióła) robi coś, z czym ja sama kiedyś walczyłam lub nad czym pracowałam, to niemiłosiernie mnie to denerwuje ;-)) Ludzie są naszym lustrem, ale nie wiedziałam, że aż tak. Wydawało mi się, że denerwuję się na kogoś, bo ja sama jestem w tej kwestii idealna i oczekuję tego od niego. O nie, Ewelino ;-)) Może jesteś w tej kwestii obecnie dobra, bo nad tym pracowałaś, ale gdzieś w głębi wciąż cię to denerwuje i boisz się, że do tego wrócisz 😉 Ponadto zrozumiałam też, że odpuszczenie (zarówno ludziom, jak i sytuacjom) przynosi magię. Nagle wszystko dzieje się samo. Ważnym też jest, aby zdać sobie sprawę, że jeśli chcesz kogoś zmieniać, to zacznij od siebie. Jak sama zaczynam pracować nad sobą, dobrze się czuć, emanować super energią, to i wszyscy wokół zaczynają nią emanować 🙂

Ewa Losinska
Ewa Losinska
9 maja 2021 23:09

Dziekuje pieknie Honorato za ten live i za dodatkowe wytlumaczenie kwestii oceniania innych, bardzo przemawia do mnie to poczucie bycia lepszym, tym na wyzszej pozycji- oceniajacej innych. Nigdy nie zastanawialam sie nad tym dlaczego lubie oceniac innych, poruwnywac sie do nich, mysle ze bylo to tez odciagniecie uwagi od swojej osoby, ktorej chyba do konca nie akceptowalam, a napweno nie akceptuje swojego cienia czyli wad, toksycznych zachowan. Duzo jeszcze pracy przedemna. Dziekuje raz jeszcze dziewczyny 🙂

Katarzyna Gałązka
Katarzyna Gałązka
5 sierpnia 2022 16:26

wybaczenie jest trudne, ale uwalniające. wypłynęło ze mnie z ogromną ilością łez. dziękuję

Joanna Szydlowska
Joanna Szydlowska
2 września 2022 17:17

Czesc!
Mam takie przemyslenia po lekcji intro,ze troche ciezko bedzie osobom(Ja na ten przyklad niestety),ktore maja problem z obwinianiem SIEBIE za wszystko zle swiata przyjac jeszcze dodatkowe obciazenie w postaci Twoj gniew jest Twoj.Nie obwiniam innych o moje zdenerwowanie czy negatywna wewnetrzna narracje,ale nie widze jak ma pomoc komunikat-SAMA to SOBIE robisz.Poglebia to w mojej opinii poczucie winy i boli jak “cholera”.Czy jest inna alternatywa?
Czy uciekam od odpowiedzialnosci za moje emocje nie biorac ich na przyslowiowa klate?
Zapewne musze sie dokopac co powoduje przemozne poczucie winy?
Jak mysle o tym jaki brak ze mnie wychodzi i co mi to uswiadamia czuje silne obnizenie nastroju?

Dziekuje:)