Wygląda na to, że musisz się zalogować do panelu kursanta.
2021-02-14T23:53:41+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
20 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Mariola Bobrycka
Mariola Bobrycka
22 lutego 2021 20:57

Cieszę się bo właśnie ,takie {ćwiczenie} pytania sobie zadałam ,jak chciałam się zapisać na Wasz kurs . Miałam bardzo ciekawe odczucia i wtedy poszłam za tym głosem intuicji , który dawał mi przyjemne odczucia wciele… i wew.spokój.

Justyna Anna Matwijow
Justyna Anna Matwijow
27 lutego 2021 19:36

Ja niestety mam problem z wyłączeniem umysłu, on ciągle gada, gada, gada i gada, odtwarza kilka powieści w jednym czasie. Siedząc w fotelu, w ciągu 5 minut potrafię w umyśle przeżyć kilka wersji życiowych zdarzeń. Czasami jest to fajne, czasami wydaje mi się, że to jakiś koszmar bo to się dzieje poza moją kontrolą. Najgorzej jak się nie chce wyłączyć na noc, tylko analizuje i ciągnie wszystkie rozpoczęte wcześniej myśli… Medytacja – ciężka sprawa przy takim umyśle, chyba że wyabstrahuję go gdzieś na bok poza ciało, ale niestety jak dla mnie za szybko wraca. Wydaje mi się, że moja intuicja to takie przebłyski, które odczuwam zanim pojawią się myśli. To krótkie odczucie czegoś jest więcej warte niż tysiące myśli. Lubię też korzystać z wahadełka, wydaje mi się że ono właśnie daje mi odpowiedzi z pola lub z podświadomości rejestrując właśnie ten odruch ciała o którym mówiłaś. Daj znać czy dobrze myślę i chętnie poznam więcej ciekawych technik na uspokojenie gnającego we wszystkie kierunki umysłu.

Justyna Anna Matwijow
Justyna Anna Matwijow
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
28 lutego 2021 17:45

Dziękuję 🙂

Kalina Krukowska
Kalina Krukowska
3 marca 2021 13:50

faktycznie u mnie jest tak, ze przekaz z intuicyjny jest spokojny w ciele, a z głowy wczesniej nie zauwazałam tego rozedrgania, także piękna wskazówka 🙂

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
6 marca 2021 21:35

mam pytanie. O co chodzi, że z poziomu zero mamy dostępne wszystkie możliwości? Przy mówieniu o czarnym i białym. Wiem, że wszystko jest miłością. Tylko ja cały czas w tym dualiźmie trochę. Po co byłoby nam przyciągać czarne? Żeby wzrastać bardziej? Kojarzy mi się to z umartwianiem. Nie do końca to czuję.

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
8 marca 2021 21:11

rozumiem, źle to zinterpretowałam chęć przyciągania czarnego. Bardziej linia styku i przenikanie się i nieocenianie. Dziękuję za wsparcie w poszukiwaniach <3

Ireneusz Gutowski
Ireneusz Gutowski
23 marca 2021 00:21

Cóż za piękną synchronizacja, jak to często ma miejsce: lekcję o takim temacie przerabiam w dzień rozmowy kwalifikacyjnej. I tu zaczynają się rozkminki 😀
Gdy miesiąc temu kończyłem pracę w pewnym miejscu, CZUŁEM, że potrzebuję odpoczynku i przestrzeni na nowe rzeczy. Jednocześnie z poziomu głowy trochę, ale jednak uważałem, że to świetna sposobność i okazja, aby poznać nowe rzeczy, pójść za tym, co czuję właśnie i wykonać kroki, aby niedługo już pracować dla siebie itd. ważny jest balans pomiędzy rozwojem duchowym a osobistym, ponieważ widzę czasami brak narzędzi – myślę, że jakbym częściej kierował się intuicją, to te coachingowe narzędzia jednak nie są potrzebne aż tak bardzo. W każdym razie zacząłem ostatnio wymuszać na sobie CZUCIA. Tak, na siłę chciałem poczuć, czy dane wybory są dobre i tym samym chyba trochę ten potencjał przyblokowałem, ponieważ ostatecznie czułem mniej. I błędne koło 🙂 dziś rozmowa, miejsce, gdzie znowueś struktury korporacyjne. Był nieprzyjemny stres przed. Przyjaciółka doradzała, abym nie brał pierwszej lepszej pracy tylko dlatego, że jest – sam jej mówiłem tydzień temu, że tak chcę zrobićvi po prostu poczuć, a gdyby nie ona, zapomniałbym o tym – tak umysł zwodzi. Z kolei kolega działający raczej z poziomu pierwszej czakry doradza, aby brać pracę, spróbować i ewentualnie po czasie zrezygnować. Mówił to z poziomu umysłu, ale wydawało się mieć to także sens.
I tak bujam się pomiędzy umysłem a intuicją. Może na początek przestanę wymuszać. Chociaż wydaje się to trudne.

Kolejna ciekawa rzecz – zauważyłem, że nie ufam – nie ufam sobie, nie ufam prowadzeniu. Tak sądzę, ponieważ gdy Honia powiedziała o teście ciała, zwątpiłem, że uda mi się POCZUĆ, wydało mi się to być ogromnym wysiłkiem i nawet nie umiem wpisać tego w kalendarz – mam opór, jeszcze nie wiem, przed czym. Moja reakcja jest negatywna, mimo że mam całkiem dobry kontakt z ciałem i prawie każdego dnia wsłuchuję się w odczucia z niego płynące! Tak jak chociażby dzisiejszy stres przed rozmową. Chociaż niby to normalne, skoro wchodzę w coś chyba nie dla mnie.

Dobrą opcją jednak wydaje się być zachowanie płynności finansowej u rozwijanie czegoś nowego na boku.

Ah, znowu szukam balansu umysłu i odczuć! Jutro przesłucham nagrania po raz kolejny.

A najlepsze jest to, że teorię o intuicji chcę wziąć na głowę 😀

Rozgadałem się, ale chyba potrzebowałem to przelać na słowa, a może z kimś zarezonuje.

Moi drodzy,
Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę wspólnego wzrastania 🤗

Ireneusz Gutowski
Ireneusz Gutowski
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
25 marca 2021 19:39

Hej. Jak najbardziej pojawiły się, łącznie oglądałem kilka razy. I na tamten moment zrobiłem chwilę przerwy od BHP i zacząłem realizować od początku Źródło 🙂

Dziękuję za to, co pojawiło się i was, ponieważ przez ostatnie trzy dni nawet o tym nie pomyślałem, nie znałem tego spojrzenia. No właśnie…
Ostatnie trzy dni były mocne, obfite w ciągle oddalanie się od ściany, mnóstwo wglądów. Zrozumiałem temat podjęcia (lub nie) nowej pracy z perspektywy projektowania rodziców na szefostwo, utartych odczuć w stosunku do poprzednich miejsc pracy, relacji z pieniądzem, tego, że bałem się, iż przy podjęciu pracy nie będę miał czas na wasze kursy i na przestrzeń dla rozwoju wewnętrznego, na który narzucałem kwitnięcie razem z następującą wiosną.
Aż ostatecznie doszedłem do miejsca, gdzie zapytałem się siebie, czy w ogóle chcę tam pracować (zamiast pierwsze, było to ostatnie pytanie w kwestii tej pracy 😉 i zapytałem duszy, czy wzrośnie na tym.

Aha-momentem, ostateczną perspektywa było to, iż na pewnym poziomie może mentalnym lub energetycznym obiecałem swojej duszy, że w czasie dynamicznych zmian na ziemi odmowię pracy w korporacji na rzecz wolnego czasu na rozwój i zajęcia się zawodowo czymś “duchowym”.
Czyli podjęcie pracy w korporacji równa się “zamachowi na swoje wyższe Ja”. Porozumiałem się z moją duszą i rozpuściłem ten energetyczny ogon, umowę czy jak to nazwać.

PS. Kilka minut przed waszą odpowiedzią napisałem przyszłej przełożonej, że jestem na tak i także chcę z nią współpracować.

Z iluż to miejsc spojrzałem na ten temat. To piękne. Ale potrzebuję już odsapnąć. Niemniej, wracam do realizowania BHP i Źródła jednocześnie.

Uściski 🤗

ELŻBIETA STARCZEWSKA
ELŻBIETA STARCZEWSKA
7 lipca 2021 21:30

Świetne ćwiczenie.Super sposób. Znałam testy ciała, ale troche inne. Też na zasadzie odczuwania. Jedno z nich ,to pytamy tak samo o tak i nie , ale stojąc ciało przchyla się do przodu na tak, a na nie do tyłu. Też ciekawym sposobem jest pisanie na kartce 2 opcji i stojąc na nich odczuwać.W miarę poznawania nowych technik używałam różnych: wahadełko, tarot. Czasami proszę o odpowiedż w snach i nieraz ją dostaję.

Sylwia Michalina
Sylwia Michalina
4 sierpnia 2021 13:42

Przydałaby mi sie tutaj Wasza pomoc 🙂 zlozylam wniosek o zmianę nazwiska, noszę jeszcze po bylym mężu, a noe chcę wrócić do panieńskiego – chcialam z drugiego imienia zrobić nazwisko, wniosek odrzucony. Jakos nie moglam sie zebrac na odwołanie. Dzis zrobilam test, Sylwia Michalina – przyjemne fale od glowy w dol kregoslupa, karteczka nie ciazyla, ale ręce ciężkie byly i potrzebowaly oparcia. 2 opcja – moje aktualne nazwisko, karteczka zsuwala sie z dloni, swędzenie w roznych czesciach ciala po lewej stronie, maly bol w lewym udzie i też cisza na pytanie czy to dobre.
3. Nazwisko panoenskie mamy – tu mocne swędzenie i po prawej – ucho, zęby, mocne ciagniecie szyi w lewo, jak karteczka byla w prawej rece, swedzenie w lewej lopatce, nawet teraz jak piszę swedzi w roznych miejscach , cisza na to samo pytanie.
4 opcja – to znak zapytanoa w miejscu nazwiska, lekkie swedzenie w uchu po prawej i lewej, ale takie nie dokuczajace, mocne pulsowanie w lewym udzie, ale niedrażniące, na pytanie czy to prawda i dobre dla mnie – też cisza, ale taka sppkojna, bez oporu w porownaniu do wczesniejszych. Tę karteczkę wybrala reka na koniec jak zapytalam, ktorą karteczkę odruchowo bym wybrała.
Zrobilam sobie jeszcze karteczki na tak i nie – czy składać odwołanie, tak baaardzo mi przeszkadzala w dloni, swedzialo i chcialam odłożyć, nie – bylo lepiej, i to odruchowo wybralam, ale tez nie bylo super dobra odpowiedzia, przyszla myśl – moze jest jakas inna opcja ? No i jestem w kropce 🙂 chyba trzeba odpuścić teraz działanie i poczekać – ze starym nazwiskiem co sie kiedys pojawi, albo przyjdzie 🙂

Monika Kolanowska
Monika Kolanowska
28 marca 2022 20:30

Super materiał;)
Czy dyplomy są mi potrzebne? Nie, jednak kontakt z mistrzami i ludźmi mądrzejszymi ode mnie bezcenny! Więc podejmuję wciąż nowe wyzwania i uczę się. Rzeczywiście kiedy za dużo umysłu/myślenia, a za mało np. medytacji/wyciszenia moje ciało daje ‘objawy’:)