Wygląda na to, że musisz się zalogować do panelu kursanta.
2021-02-14T23:53:17+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
10 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Ireneusz Gutowski
Ireneusz Gutowski
26 marca 2021 08:40

Wow, pierwszy komentarz pod filmem! 😀
Przy temacie prowadzenia i odczytywania “znaków” podczas rozmowy w kontekście informowania lub nie informowania o czymś klienta, mocno zastanowił mnie fakt odczytywania takich znaków na co dzień w życiu.

Dla przykładu coś przyziemnego: umówiłem się ze znajomymi na piłkę, jednak kilka godzin wcześniej potykam się, lekko boli mnie kostka, babcia proponuje, abym przyjechał do niej na obiad, a buty piłkarskie leżą nie wiadomo gdzie i trzeba ich szukać. Czy to mogą być “znaki” za tym, abym nie szedł na ten mecz? Przecież pierwotnie miałem ochotę i właściwie mam nadal, tylko że pojawiło się gadanie głowy, czy nie lepiej zrezygnować.

Pewnie i tu nie da się zerojedynkowo odpowiedzieć, ale może jest jakiś teoretyczny konkret w tej sprawie 🙂 jestem otwarty na wszystkie perspektywy 😁

Ireneusz Gutowski
Ireneusz Gutowski
Odpowiedz  Ireneusz Gutowski
26 marca 2021 10:54

Ps. Inny przykład “znaków” sprzed dwóch dni: zawsze czuję dużą empatię do każdego elementu lasu, nawet połamanych gałęzi. Jednocześnie znam sposób wyrzucania złości w lesie, rozbijając gałęzie o pobliskie drzewa i wchodząc na nie. tym razem czułem że jest to okej i czułem się z tym okej, czułem, że ziemia może przyjąć te emocje. Natomiast, gdy już odchodziłem, potknąłem się i się przewróciłem, a na moją kurtkę, mówiąc kolokwialnie, nasrał ptak 😅
I czy takie wydarzenia są znakami, że jednak nie powinienem traktować lasu jako miejsca upustu negatywnych emocji? A może po prostu tanto miejsce miało taką nieprzychylną energię?

Pytań nie kieruję tylko do naszych dwóch szeptuch, a oczywiście do wszystkich 🤗

Pozdrawiam

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
24 kwietnia 2021 21:44

Ten cały moduł mocno we mnie zapracował w życiu. Powiedziałam ja ofiara, ja już nie potrzebuje być ofiarą, nie chcę. Stanęłam za sobą w pracy. Teraz jestem na etapie zmiany pracy. Zobaczyłam, że jestem warta czegoś innego i nie będę udawała, że coś jest wartością skoro jest głównie wygodą bycia tam gdzie się było. W związku z tymi wszystkimi zmianami w pracy, trochę się wycofałam z kursu, ale wracam na swój kurs powolutku i z radością, że kurs się zmienia. A i dzisiaj zrobiłam sąsiadce pierwsze reiki w życiu. (moje pierwsze doświadczenia ze świadomym pomaganiem). Cieszę się, zobaczymy co się z tego urodzi, ale poszłam za rad dziewczyn, żeby zrobić coś co się może robić bez kursów i co nie wymaga dodatkowych inwestycji, szkoleń. A i moja sąsiadka 2 razy zasnęła w trakcie, więc jakieś ukojenie jej napewno przyniosłam:)

Joanna Sobczuk
Joanna Sobczuk
15 lipca 2021 13:35

Każdemu, komu przez myśl przeszło, że podsumowanie modułu to strata czasu i woli iść dalej, szczerze polecam zatrzymanie się i pozwolenie sobie na spokojne przemyślenie tego, co się w nim zobaczyło. Jestem z siebie mega dumna, że tyle uświadomień miało miejsce i tyle pracy nad sobą wykonałam. To super motywuje do dalszej podróży do siebie.

Patrycja Pieguska
Patrycja Pieguska
20 kwietnia 2022 09:49

Przyznaje, że w pierwszym odruchu, nie mialam checi czytac swoich zapiskow z tego modulu. Jednak nie lubię robić ‘po lebkach’, zatem poczynilam to 🙂 I wcale nie zaluje – nadal zachwyca mnie metafora gry komputerowej i twórcy, gracza oraz awatara w jednym – to fenomenalne porownanie i choc nie przepadam za grami, niesamowicie do mnie przemawia…:)

Zauważyłam tez, ze nieco pogubilam sie w rozroznieniu wgladu a przekazu intuicyjnego – wroce do tematu w wolnej chwili 🙂

Pieknie Wam dziekuje za to, co dajecie, za Wasza prace i zaangażowanie, prostotę tłumaczenia i cierpliwość 🙂

Pięknego dnia da nas :*