Wygląda na to, że musisz się zalogować do panelu kursanta.
2021-02-08T00:35:59+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Kalina Krukowska
Kalina Krukowska
18 lutego 2021 19:05

materiał w dechę! nie wiem czy dobrze czy zle, ale ja swojej pierwszej klientce pozwolilam sama ustalic stawkę, wiedzialam ze mnie nie oszuka placąc mi 100 zł, w efekcie ja jestem zadowolona, bo zrobilabym to za darmo, mam pierwsze doświadczenie. Sama klientka byla otwarta na to, ze okreslona przez nia kwota moze byc za niska i chciala bym jej powiedziala. z gory wiedzialam, ze zgodze sie na kazda kwotę – nawet na 100 zl 😉 mialam takie zaufanie do wszechswiata o to. no a teraz bede tworzyc swoj cennik z plus 10% 😛

Agnieszka Zdrzałek
Agnieszka Zdrzałek
19 lutego 2021 19:20

Jestem ogromnie wdzięczna za ten temat 🙏 Ogólnie jestem mega wdzięczna za wszystko czego się tutaj dowiaduję 🙏 Dziewczyny jesteście absolutnie fenomenalne 😍 Dziękuję całym sercem bo to co tutaj usłyszałam (ale i w poprzednich materiałach), bardzo otwiera oczy, niesamowicie wspiera i pomaga właściwie w każdym aspekcie ❤️ Uwielbiam Wasze przekazy, Waszą energię i spokój ❤️ Normalnie kocham Was i bardzo dziękuję, dziękuję, dziękuję ❤️ Wiedziałam od samego początku, że MUSZĘ tu być i nie myliłam się 🙏
A jeśli chodzi o ceny, to zawsze miałam z tym problem. Ten materiał niesamowicie otworzył mi oczy ❤️

Ostatnio edytowanes przez Agnieszka Zdrzałek
Ania
Ania
2 kwietnia 2021 18:51

Kwestia zarabiania zawsze była dla mnie trudna. Robiłam rzeczy, za które nie dostawałam wynagrodzenia i początkowo podobał mi się taki wolintariat. Ale do czasu, bo zabierał mi mnóstwo czasu, a nie dawał żadnego finansowego zabezpieczenia. Zaczęło mi to uwierać. Wtedy pojawiła się osoba, która dość mocno mi powiedziała, że za to, co daję, za moją wiedzę i czas, i sposób wykonywania pracy powinnam otrzymywać pieniądze, że to, co umiem, jest na takim poziomie, że wstydem jest nie brać zapłaty. Żebym wreszcie zaczęła myśleć o sobie. Coś się wtedy we mnie zmieniło. Zrezygnowałam z tego najbardziej pochłaniającego wolontariatu (pozostawiając mniejsze formy, bym miała czas i siłę na zarabianie i rozwój). Spojrzałam na siebie i na to, co robię, od innej strony. To znaczy zawsze w jakiś sposób wiedziałam o tym, co czym powiedziała mi ta osoba, ale chyba nie do końca jednak byłam przekonana… I wiecie co? Jak za dotknięciem magicznej różdżki ludzie zaczęli mi proponować zapłatę za pracę. A ostatnio, kiedy zaczęłam współpracę z pewnym wydawnictwem i zapraponowałam stawkę jak w poprzednim (zapomniałam, że mi nie odpowiadała, że czułam się wyzyskiwana), zgodzili się od razu, tyle że po oddaniu pierwszej książki, przypominając sobie o swoim postanowieniu, że nie będę za takie marne grosze robić tak pracochłonnej roboty, powiedziałam, że kolejną będę robić już za większe pieniądze, odpowiedziano mi: “po co czekać, jutro na Twoje konto zostanie przelana już za tę książkę podwójna stawka i to nie podlega dyskusji, bo jesteś świetna”. To było tak oczyszczające, piękne i dobre, że chodziłam w skowronkach, i to bardzo długo. Gdy zaczęłam doceniać siebie (oj, to moja pięta achillesowa od zawsze), zostałam doceniona. Dziękuję za tę Waszą lekcję, bo jeszcze bardziej przekonała mnie co do wielu rzeczy. Tym bardziej że teraz szkolę się, by wykonywać jeszcze inną pracę. Kocham moją pracę z książkami, ale dodam do tego jeszcze gimnastykę słowiańską z jej afirmacjami, symboliką i całym bogactwem słowiańskich mądrości oraz wiedzą o rodzie, blokadami itd. A potem jeszcze pogłębię wiedzę o ajurwedzie, bo ma wiele wspólnego z tym, o czym uczy słowańska i też od zawsze mnie ciągnęła. Wreszcie powracam do tego, co kochałam jako ogólniakowska i studencka dziewczyna. Wierzę, że potrafię stworzyć swój świat według nowego spojrzenia. Stwarzam ten świat, otwierając się na rozwój we wszystkich obszarach. Dzięki temu znalazłam się tutaj i mogę podziękować za Wasze dzielenie się z innymi doświadczeniem, wiedzą i sercem. Dziękuję!
PS
I nie, nie żaluję żadnego dnia z tamtym wolontariatem – dzięki temu mocno pogłębiłam swoją wiedzę i poznałam mnóstwo fantastycznych ludzi.

ELŻBIETA STARCZEWSKA
ELŻBIETA STARCZEWSKA
30 czerwca 2021 21:40

Badzo inspirujący materiał i wspomagające pytania. Dziekuję.

Monika Kolanowska
Monika Kolanowska
6 marca 2022 19:56

Super materiał, bardzo wiele mi rozjaśnił;)

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
12 czerwca 2022 11:29

Bardzo dużo otwierająca lekcja. Ostatnio mnie bardzo wkurzyła jak ją oglądałam, tak miałam jej dosyć jak tylko na nią patrzyłam:) Najbardziej mnie odnajduje wątek przerw i odpoczynków. Że wartościowym jest dawanie w równowadze, że nie daje wtedy za mało. Cały czas jest to dla mnie praca, gdzie jest za dużo a gdzie jest równowaga.
Kilka dni temu wkurzył mnie bardzo klient, prowadziłam projekt który przejęłam po kimś i został on wcześniej źle zrobiony, klient sprzedawał produkty, ale nie miały one wszystkich właściwości pokazanych na grafikach, mogło to wpływać na jego sprzedaż. Wkurwiło mnie, że to mi to swoje wkurzenie klient przekazał. Wrócilam ze spotkania i w pracy (niezdalnej:) powiedziałam, że muszę odpocząć, poszłam i położyłam się na kanapie i czekałam, aż trochę ostygnę. Kanapa jest w widocznym miejscu, i trochę się obawiałam komentarzy jak ktoś będzie przechodził. Nikt jednak nie przeszedł, miałam czas dla siebie i regeneracje i trochę wróciłam do siebie.

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
Odpowiedz  Elżbieta Pabich
12 czerwca 2022 11:30

a właśnie zobaczyłam, że na zdjęciu odpoczywam na hamaku;) ciekawe.