Wygląda na to, że musisz się zalogować do panelu kursanta.
2021-02-08T00:35:50+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
21 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Agnieszka Noworolska
Agnieszka Noworolska
15 lutego 2021 12:50

Chyba ciężko spotkać osobę, która na swojej ścieżce nie wpadła w pułapkę duchowego ego, o której mówi Sylwia :). Mimo, że nieustannie pracowałam nad niewygodnymi wzorcami, duchowe ego i tak chciało widzieć siebie ponad wszystkimi, mówiąc, że “skoro ja tyle czasu spędzam na pracy nad sobą, to właśnie to sprawia, że powinnam czuć się wyższa i lepsza od innych” (tak jakby to był jakiś duchowy wyścig – kto pierwszy będzie tym oświeconym). Uświadomienie sobie tego wzorca i integracja go to jedno, ale odkryłam dzięki moim przewodnikom, że to powoduje wpadanie w kolejną pułapkę – Poczucie winy i wstyd za to, że pozwoliliśmy sobie być tak nadęci i wywyższać się ponad innymi i według przewodników samo to poczucie winy i wstyd stanowi właściwie jeszcze większą blokadę przed pełną jednością/integralnością niż ten poprzedni wzorzec. Może macie własne doświadczenia i przemyslenia w tym temacie, którymi chciałybyście się podzielić?

Agnieszka Noworolska
Agnieszka Noworolska
Odpowiedz  Agnieszka Noworolska
15 lutego 2021 13:08

W zasadzie to poczucie winy i wstyd są najniżej skalibrowane na mapie Howkinsa, natomiast często pozostają niezauważone, wypierane i chowane tak głęboko, że nie uświadamiamy sobie nawet źródła ani przyczyny tych ogromnych pokładów poczucia winy czy wstydu. Mam wrażenie (i podpowiedzi), że właśnie te najniżej skalibrowane emocje są tymi, których my najbardziej w sobie nie chcemy widzieć, albo wręcz na tyle jesteśmy od nich uzależnieni (kolejny mechanizm), że wręcz nie chcemy się ich pozbywać. Co myślicie w tym temacie?

Katarzyna Brzezińska
Katarzyna Brzezińska
Odpowiedz  Agnieszka Noworolska
26 lutego 2021 08:20

Agnieszko, w punkt piszesz o tym co we mnie od razu rezonowało po wysłuchaniu tego modułu. Nadęcie, pycha i poczucie wyższości związane z jakąś niedostępną dla innych wiedzą a może inaczej dostępną ale nieodkrywaną. Odrzucenie tego, a najpierw uświadomienie sobie, uważam za jeden z większych kroków naprzód w rozwoju duchowym, koniecznym dla pracy z drugim człowiekiem. No i potem ciągłe lekcje pokory. dziękuję że się tym podzieliłaś : -)

Jola
Jola
16 lutego 2021 13:46

witam! mam takie pytanie: o co chodzi z tym portem lotniczym? i w jaki sposb sobie go zbudowac? tzn. czym on ma byc dla mnie ? (wiem ze baza,ale nie rozumiem dokladnie czemu ma sluzyc i jak go stworzyc?) .dziekuje za pomoc. 🙂

Jola
Jola
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
16 lutego 2021 16:30

Ok, dziękuję!

Anna Ratajczak
Anna Ratajczak
19 lutego 2021 09:15

W pracy mówią że matkuje -służę radą , wiem jak coś rozwiązać, młodsze stażem osoby korzystają. Mnie to buduje i daje mi satysfakcję. Cały czas pracuje nad ego. Bo wiem że to miłe uczucie ma na swoim biegunie poczucie nizszosci i niską samoocenę.
Jak tylko odpuszczę pracę ze swoimi przekonaniami bo przecież już to przepracowalam (Ha, ha) to zaraz jakaś sytuacja sprowadza mnie na dół.
Uczę się dbać o siebie tak jak dbałam kiedyś tylko o innych.
Na szkolenia i kursy mam zaproszenia ale umiejętnie wybieram tylko to czego potrzebuję. Nawet już umiem odmówić.
Port cały czas w budowie.

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
21 lutego 2021 18:44

Zdziwiła mnie moja odpowiedź na to jak oceniam osoby uczące rozwoju duchowego w Polsce. Generalnie płynie do mnie taka myśl, że z dystansem, łatwiej mi się odnieść do kogoś kto bezpośrednio korzysta ze źródła, nie jest oparty na konkretnej metodzie, tak jak Wy. Kto nie jest związany z “ludźką hierarchią” jak kościół. Dużo blokad było w moim życiu związanych z bliską relacją z kościołem, dlatego pewnie ten dystans (byle by mnie nie wepchnął pod ścianę:) Temat rzeka, ale ciekawie wypłynął właśnie tutaj. Dzięki za te pobudzające pytania. Kupiłam nowy zeszyt, bo we wcześniejszym brakowało miejsca i notuje:)

Elżbieta Pabich
Elżbieta Pabich
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
5 czerwca 2022 18:18

bardzo ciekawie jest się przyjerzeć tym pytaniom po ponad roku. Cieszy mnie, że niektóre z moich aspiracji się spełniły, inne potrzeby się zmieniły, a niektóre pozostały na liście. Najbardziej mnie zastanawia ta kwestia pracy krok po kroku nad swoimi aspiracjami, marzeniami. Bo ja tak trochę myślałam, że jak o czymś marzę, wizualizuję i jak widzę niewspierające przekonania i je przepracowuje to wszechświat mi da w odpowiednim momencie to czego potrzebuje. Nie widziłam tutaj już potrzeby takiej pracy. Oczywiście nie chodzi o siedzeniu w domu i czekaniu na cud, poddaje się energii życia i tym co z nią płynie.

Szymon Mazurek
Szymon Mazurek
28 lutego 2021 13:49

Zawsze pomagałem sobie radą, że jeśli chcemy coś zmienić to musimy zacząć od siebie.
Nastawieniem, że najwyższą wartością dla mnie samego w życiu jest pomoc innym, bo to daje największą radość oraz cel życiowy, że to w jaki sposób chciałbym nieść pomoc ludziom jest sprawianie aby się rozwijali, rozkwitali.

Potrzebowałem pokory jak każdy inny zanim to sobie uświadomiłem i przestałem się wywyższać swoim ego jakie to mam lepsze podejście do życia czy ludzi, pokora zawsze powinna w nas pozostać nawet jak już będziemy super opanowani i rozwinięci.

Katarzyna
Katarzyna
21 lipca 2021 11:46

Witajcie, czy macie jakieś wskazówki odnośnie pracy z niskim poczuciem własnej wartości? Ugrzęzłam w tym już od jakiegoś czasu, i potrzebuję impulsu który przekieruje mnie w stronę zmiany. Serdecznie pozdrawiam

Katarzyna
Katarzyna
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
22 lipca 2021 09:32

Bardzo dziękuję na wskazówkę. Małymi kroczkami za nią podążam 🙂

Patrycja Pieguska
Patrycja Pieguska
4 lutego 2022 10:13

Przerabianie tej lekcji zbiega sie wlasnie z “wyskokami” mego ego i takim “duchowym poczuciem wyzszosci”… i tez takim hmmm “przyjęciem do rodziny”… Ego zaczelo sobie folgowc, kiedy poczulam, ze jestem miloscia, wartoscia…
Nagle ono zaczelo sie wychylac przed szereg… Nie do konca rozumiem co sie zadziewa, acz teraz mi przyszlo, ze tak jak kiedys docenialam innych, widzialam w nich wartosc, dobro i piekno (choc teraz sie zastanawiam czy, aby na pewno), obecnie widze i czuje to w sobie – jednak przez to ego – jakby tu sie cos “odwrocilo”… fokus skierowalam na siebie, poczulam swoja milosc, ale to czego kiedys w sobie nie widzialam i nie docenialam, przerzucilo sie na zewnatrz – nie jestem pewna, czy jasno opisalam swoje odczucia…
I zastanawiam sie, bo przeciez jestem miloscia i czuje to, zatem dlaczego nie wychodze na zewnatrz z pozycji tej milosci i jednosci? Albo wychodze niewystarczajaco…

Patrycja Pieguska
Patrycja Pieguska
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
15 lutego 2022 06:58

Dziekuje 🤗
Czasami mozna sie z lekka pogubic 🙈
Potem jeszcze mi przyszlo, ze moze to moje ego tam ciagle sie wychylalo, ale milosc we mnie dostrzegla, jak silne ty wychyly sa 😃😉

Mam nadzieje, ze ten poranek zastalyscie juz w zdrowiu – cudnego dnia ❤😘