Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2020-12-11T23:57:10+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
23 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Patrycja Pieguska
Patrycja Pieguska
14 listopada 2020 16:43

Z przyjemnoscia sie Ciebie slucha…:)
Odnosnie poprzedniego cwizenia u mnie pojawilo sie odrzucenie i morze lez – przerwalam cwiczenie… Bede chciala do niego wrocic 🙂

Alicja Żmijkowska
Alicja Żmijkowska
2 grudnia 2020 11:07

Moja emocją do przepracowania była niepewność i związany z tym strach, zagubienie. Poczułam ucisk pod żebrami, jakby leżał tam gruby, ciężki wąż. Pozbyłam z nim. Jeszcze nie zniknął, a może zaczął kąsać na środku pod żebrami, ale wiem z czym pracować.

Mika
Mika
26 grudnia 2020 18:16

Hej, nie rozumiem jak ćw dla osób z przewagą pierwiastka energii męskiej ma pomóc w teście ciała. Tzn ten najgorszy ma być w teście ciała ma nie, a ten najlepszy scenariusz odp w teście ciała na tak. Wybaczcie pyt, ale tj dla mnie b. trudne ćw z każdym odczuwaniem i potem interpretowaniem odczuć z ciała.
Będę wdzięczna za jakąś podpowiedź.

Mika
Mika
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
27 grudnia 2020 19:14

Ok, czyli praktyka i cierpliwość – ciężko będzie, ale będę próbować. Dzięki. Na obu liveach byłam 🙂 i zaczęłam już czytać Białą Księgę – jedną z książek, które mi poleciłyście 🙂
Pozdrawiam Was kochane Istoty i do usłyszenia 🤗🙏

Edyta Sztejnwald
Edyta Sztejnwald
14 stycznia 2021 20:13

Robiłam to ćwiczenie kilka razy jakiś czas i tak nie do końca umiałam to odczytać, a teraz mam decyzję do podjęcia na tu i teraz. A chodzi o pracę. Zrobiłam test ciała na TAK poczułam w klatce piersiowej takie lekkie ciepło, a na NIE taki lekki ból w plecach pod łopatką lewą i uświadomiłam sobie że nieraz jak było coś niewygodnego dla mnie to właśnie odczuwałam ból pod łopatką, ale tłumaczyłam sobie że to jakiś nerwoból.

Monika Góźdź
Monika Góźdź
17 stycznia 2021 15:33

Od dłuższego już czasu staram się wsłuchiwać w swoje ciało i podążać za nim. Wiele decyzji podejmuje intuicyjnie. I coraz bardziej świadomie rozpoznaje kiedy moje ciało mówi mi, że to jest dobre, a kiedy jest inaczej. Jednak dopiero teraz zaczęłam zwracać uwagę jak ono reaguje na rzeczy związane z przeszłością i uzdrawianie, a to jest ogromna moc.

Monika Kolanowska
Monika Kolanowska
22 stycznia 2021 10:52

Kiedy wyobraziłam sobie, że nic nie zmieniam poczułam się jak w klatce, było mi duszno i ciasno. Mimo, że leżałam pojawiły się zawroty głowy. Gdy wyobraziłam sobie siebie dokonującą zmian, stałam się drzewem. Starym wielki dębem z mocnymi korzeniami i zieloną koroną z liści. Dębem, który ma dwie ręce i w każdej trzyma świetlistą białą kulę, pojawiły się łzy.

Anita Drzymała
Anita Drzymała
9 kwietnia 2021 09:50

chyba będe potrzebować pomocy w tej lekcji. Zrobiłam kilka podejść… nieudanych , nawet korzystając z pobranej w prezencie medytacji czucia i rozumienia swoich emocji nie potrafię znaleźć w ciele fizycznych objawów. Nie widzę tego ani nie czuję. a z pewnością te emocje tam są…
nie potrzebuję techniki 🙂 bo jak widać technika na mnie nie działa. jak się odblokować na ten przepływ? czy zostawić i wrócić do tego?

Anita Drzymała
Anita Drzymała
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
9 kwietnia 2021 14:34

tak więc zrobię…

tylko zastanawiam się czy ja nie mam ich mocno poblokowanych.
ja nie płaczę nawet jak jest ciężko
od zawsze mi mówią, że zachowuję się jakbym miała 40 lat (nawet jak miałam 20) teraz już prawie mam 40 (:) )
a jak się czymś stresuje to od razu szukam jakie mam warianty rozwiązania, albo biegam, albo idę spać i wstaje z wolną głową
chyba uciekam od trudnych emocji
z jednej strony na co dzień czuję miłość, wdzięczność, świadomie wiem, że każde trudne zdarzenie kiedyś i teraz zawsze daje mi jakąś lekcję
przyjaciółki pytają mnie jak w jakiejś sytuacji mogę być taka spokojna – a ja mam świadomość że jak poniosą mnie emocje to nic to nie da
zawsze w trudnej chwili zastanawiam się ile mam innych dobrych rzeczy, dobrych doświadczeń, sukcesów…
Uciekam od emocji?

Anita Drzymała
Anita Drzymała
12 kwietnia 2021 16:56

dobra po kilku dniach chyba już wiem jaki mam problem. wygląda na to, że nie mam połączenia z ciałem, nie czuję tych ćwiczeń z transformacją emocji fizycznie – tj. nie widzę ich w ciele… czuję spokój na co dzień, ale rzeczywiście czasami w zwykłych czynnościach dopadają mnie lęki, różne i bez związku z czynnością (ostatnio pomogła i to od ręki wizualizacja pomocnej istoty, która pomaga mi zmienić częstotliwość energii, dała pomocną dłoń i przypomniała, że zawsze jest obok, gdy tylko potrzebuję – i wtedy ja czuję faktycznie zmianę energii – chociaż anioła nie widzę, raczej po prostu czuję jego obecność i skrzydła – ciężko to opisać).

i teraz tak sobie myślę, że to brak harmonii w czakrach a co dalej za sobą niesie brak w ogóle połączenia z ciałem – poza tym że harmonizuje czakry i medytuje (wracam do poprzednich medytacji, np, wyrównania energii, ale też medytacji bez prowadzenia) i tak zastanawiam się czy coś jeszcze mogę zrobić? więcej jogi? głodówka ze 3 dni? oczywiście obserwacja…
tylko czy ja dobrze to odczytuję ?
bo zawsze myślałam że brak harmoni – to totalny zamęt w życiu, a ja mam spokój i wyciszenie ( co jest dość odmienne od moich stanów z przed lat)
czuję się raczej pogubiona tylko z tym, że jestem w takiej stagnacji i nic się nie chce zmienić…mimo mojej pracy – może to ten syndrom pilnej uczennicy – bo jakby mi nie wychodzi i stoję w miejscu

Agnes
Agnes
14 kwietnia 2021 12:58

Gdy przywołałam zdarzenie z przeszłości to tylko płacz i ścisk w gardle. żadnych innych zmian w ciele nie odczulam. “Na sucho”, bez prowadzonej medytacji to u mnie nie działa. Natomiast pomogła mi medytacja przyciągania dobrych ludzi. Szlam pośród innych mijając ich beznamiętnie i kładłam im swoje ręce na ich trudne do zniesienia głowy. Będę to powtarzać. Wciąż czuje się raniona i pragnę im wybaczyć.

Zaintrygowała mnie ta idea wizualizowania najtrudniejszego scenariusza.
Do tej pory sądziłam, ze tak można leczyć tylko przeszłe zdarzenia.
Zawsze wydawało mi sie, ze takie wchodzenie głębiej w ten najniewygodniejszy scenariusz jest przyciąganiem jego. A tu Honorata mówisz, ze dzięki temu można wejść w akceptacje…….

Kamil B.
Kamil B.
12 maja 2021 16:58

Ten tydzień… dotyczący ciała, odczuwania to czuję…że to tak się właśnie dzieje, że nasze ciało jest mądre samo w sobie i… “prawdziwe” to znaczy to co ono odczuwa to prawda w czystej postaci, a nie… odbicie prawdy w postaci znanych czy wpojonych przekonań itd. tylko że… mi jakoś w ogóle te ćwiczenia nie wychodzą, tzn. że jedyne odczucia które w sobie znajduję to… stres, czyli pocenie się, uścisk w gardle i ogólne… poddenerwowanie… a co dalej to… nie wiem, mam nadzieję że “poczuję” z czasem co ciało do mnie chce powiedzieć.

Kamil

Anna Stolarz
Anna Stolarz
28 sierpnia 2021 07:32

Bardzo trudne ćwiczenie dla mnie. Wybrałam trudne wspomnienie kłótni z mamą z przeszłości, moja mama już nie żyje. Odczucie w ciele tych uczuć smutku, odrzucenia, samotności bylo w ściśniętym brzuchu, uczucie sztywności i paraliżu. Potem przyszły łzy, i takie światło pod powiekami, niebieskie. Potem jako dorosła weszłam w tę sytuację z przeszłości, w te uczucia przeżywane przeze mnie i mamę. Ja nawet nie pamiętam o co była kłótnia, o blachą rzecz, ale nie odzywałyśmy się do siebie przez kilka dni i ja nie jadłam posiłków w domu, co mamę bardzo zabolało. Jako dorosła napisałam list do siebie i do mamy o uczuciach bólu smutku gniewu, o akceptacji i o miłości. Piękne doświadczenie, łzy w oczach i spokój.

Sylwia Niklas
Sylwia Niklas
4 lutego 2022 14:14

Witam serdecznie.
Dziękuję za to ćwiczenie. Czuję je całym serduchem 🙂 Mam wiele sytuacji z przeszłości do uzdrowienia. Wiele z nich przerabiałam pisząc listy, teraz dokładam intencję miłości, zrozumienia i pełnej akceptacji. W jedną właśnie weszłam i w efekcie poczułam się silniejsza, poczułam spokój i pewność siebie a także miłość:)
Z wdzięcznością 🙂

Edyta
Edyta
5 maja 2022 11:40

Cześć.
Utknęłam. Za każdym razem jak podążam za odczuciami, czy to przy jakimś przekonaniu, czy sytuacji z przeszłości czy podjęciu decyzji to zatrzymuje się w tym samym miejscu.
Odczucie z ciała: ciężkie ręce a dokładnie ramiona, jakby ktoś mi na nich siedział. I jestem z tym odczuciem i nic się nie pojawia, zbliżam się do niego a ono nadal jest. Potem się rozkojarzam, otwieram oczy, wracam i znów to samo. Ciężkie ramiona…. Nie mogę pójść dalej..