Wygląda na to, że nie jesteś zalogowana.
2020-12-11T23:43:07+01:00
POWIADOMIENIA
Powiadom o
120 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Feedback o treści
Zobacz wszystkie
Magdalna J-B
Magdalna J-B
12 października 2020 16:50

Dla mnie to ćwiczenie było trudne , bo nie byłam w stanie wypisać po 50rzeczy do każdej z 4 sfer. Ciągle nad tym pracuję 🙁

Renata Broczkowska
Renata Broczkowska
13 października 2020 18:17

Piękne doświadczenie dla mnie.. bardzo dziękuję.. jak tylko usiadłam do wypełnienia przestrzeni do zapisania, to słowa same mi płynęły, jedna sfera po drugiej.. poza sferą relacji z pieniędzmi!:-) Z lekkością i z pewnością wypełniłam pozostałe trzy sfery.. a ta jedna.. pusta. Przyszło do mnie zaledwie kilka aspektów i.. cisza. Dałam sobie prawo do bycia w tym uważnym odkrywaniu siebie. To, co mnie zatrzymało w zadziwieniu, to fakt, że nie poczułam, nie odnalazłam w sobie w tej sferze sytuacji czy działania określającego mnie jako złego człowieka. To odbieram jako mój własny, osobisty sukces:-) Ta zgoda na mnie, taka jaką jestem teraz i w miejscu, w którym jestem teraz.. w kontekście tej sfery relacji z pieniędzmi. I jak uświadomiłam sobie te moje miejsce, to treść po treści odkryłam wiele aspektów mnie jako dobrego człowieka w tej sferze – 30!:-).
Nie jestem idealna – co jest świetnie dobre:-), jestem po prostu prawdziwa.
Mam zrozumienie i rozpoznanie: to jest ten temat, ten moment w moim życiu, który potrzebuje ode mnie zaopiekowania, ja potrzebuje być zaopiekowaną..stąd mój udział W Źródle.. bo teraz ja potrzebuję pomocy od Mądrego Świata ..od Was:-), ja potrzebuję jeszcze inaczej (niż do tej pory) podejść, odkryć aby uzdrowić to, co jest zablokowane.
Nie jest teraz dla mnie ważne czy uzdrawianie i scalanie się zajmie mi kilka czy kilkanaście tygodni.. być może będzie to dłużej, a być może krócej. Ważne jest, że jestem całą sobą przy sobie, że jestem tak mocno i bardzo dla siebie, z wdzięcznością dla siebie i z uważnością na siebie.
A te zapisane treści to dla mnie jest PRAWDZIWE COŚ:-)
Dziękuję Dziewczyny:-)

Renata Broczkowska
Renata Broczkowska
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
19 października 2020 19:03

Już odpisuję, z kilkudniowym przesunięciem, ale z pełną zgodą:-)
Pozwolę sobie wpisać kilka własnych treści, może Ktoś z Grupy zechce skorzystać według samej/samego siebie:-)

  1. Strefa relacji ze Sobą: lubię siebie i jestem dla siebie ważna; codziennie uczę się siebie z czułością i łaskawością; jestem dla siebie dobra, współczująca i troskliwa; dbam o siebie tak, jakie mam zasoby na wszystkich poziomach; daję sobie przestrzeń na odkrywanie siebie i świata, słucham siebie; dba o równowagę w dawaniu i w braniu; mam prawo do błędu i do niewiedzy, do pytań i podważania, do poszukiwania; nic nie muszę, ale zaskakująco wiele mogę; lubię się śmiać, tańczyć i długie rozmowy z Przyjaciółmi, dbam aby sobie to zapewnić; cenię swoją narrację ze światem, wspieram siebie w tej narracji; wybieram bycie prawdziwą, nie perfekcyjną; budzę się z intencją co dobrego mogę czerpać od świata i co ja mogę dedykować światu, idę spać z wdzięcznością za wszystko, czego doświadczyłam; nieustannie otwieram oczy i uszy na magię i dobrodzianie się;
  2. Strefa Relacji z Innymi: jestem prawdziwie Przyjaciółką, niezmiernie ważne jest dla mnie pielęgnowanie Przyjaźni; słucham Innych i tworzę przestrzeń dla Innych; kreuję relację z Innymi, tak jak sama ze sobą; w drugim człowieku szukam najpierw dobra, dopiero w drugiej kolejności tego, co jest raną do uleczenia; z radością cieszę się sukcesami Innych, wspieram moich Przyjaciół i Znajomych w Ich wzrastaniu i podnoszę podczas upadku, jeśli tego potrzebują; szanuję prawo innych do własnej wypowiedzi i własnej perspektywy; nie potrzebuję mieć racji – potrzebuję wymiany myśli, odczuć i doświadczeń; dbając o czystość własnej intencji, dbam o czystość relacji z innymi; nie mam oczekiwań względem Innych, przyjmuję ludzi takimi, jacy są;
  3. Strefa Relacji z Pieniędzmi i Biznesem: doceniam to, co mam ; z wdzięcznością wydaję i z wdzięcznością przyjmuję; nie porównuję się z innymi (już nie;-) kilka lat temu to był mój duży temat); przyjmuję energię pieniędzy na równi z energią dobra, serdeczności i wdzięczności; jestem w stanie spokoju i zaufania w doświadczania obfitości; nieustannie doświadczam tej obfitości, choć nie w takim charakterze w jakim chciałoby ego; nauczyłam się już, że zawsze mam tyle, ile prawdziwie potrzebuję, a nie tyle, ile wydaje mi się że chcę; to ja nadaję znaczenie finansom, to nie stan finansowy znaczy o mnie; jestem w otwartości na przyjęcie najlepszych rozwiązań, wcale nie tych, które wydają się możliwe;
  4. Strefa relacji ze Zdrowiem: dbam o siebie z miłością; jestem ważna dla siebie; słucham swojego ciała, bowiem bardzo lubię moje ciało takie jakie jest; wyrażam wdzięczność mojemu ciału poprzez równowagę pomiędzy pracą i odpoczynkiem, zdrowe odżywanie się, dbanie o sen i masaże (codziennie sama robię sobie masaż twarzy, głowy i stóp); dbam o zdrowe relacje ze światem i z Innymi, z otwartością uczę się jak je budować i jak okrywać; daję sobie prawo do odczuwania każdej emocji, sprawdzam tylko jakie nadaję im znaczenie; przykładam wagę do tego czego i Kogo słucham, bowiem w dużym zakresie jestem tym, czym są moje myśli, intencje i działania, więc nieustannie dokonuję wyboru tych myśli, intencji i działań; mam pełne prawo do wyrażenia braku zgody, jeśli tak czuję; nie potrzebuję być uczestnikiem wszędzie i w każdym zdarzeniu; potrzebuję codziennych spacerów w naturze, bycia w ciszy i w bliskości ze sobą, oto bardzo dbam; przyjmuję całą sobą, że każde doświadczenie jest dla mojego dobra, choć nie każde jest łatwe, lekkie i przyjemne; biorę pełną odpowiedzialność za swoje myśli, słowa i działania, w ten sposób jestem wolna od oczekiwań względem innych;

praktykuję Słowiańską Gimnastykę Kobiet i medytacje aktywne;
kocham gotować i karmić:-)

To są niektóre z moich odkryć w tym ćwiczeniu, tak mi się samo utworzyło, nie wiem czy te treści są na temat, ale na teraz mam prawo nie wiedzieć. Jest tak, jak się pojawiło, więc tak na ten moment jest w pełni moje i za to bardzo dziękuję.

Justyna Chyla
Justyna Chyla
Odpowiedz  Renata Broczkowska
23 października 2020 20:46

Wow… No to jesteś daleko, pod każdym względem.
Mam nadzieję, że ja również kiedyś dojdę do takiego momentu, że będę mogła tyle o sobie napisać.
Tymczasem daje sobie czas😊
Pozdrawiam ciepło 🤗

Renata Broczkowska
Renata Broczkowska
Odpowiedz  Justyna Chyla
24 października 2020 20:05

Dobry wieczór:-)
hej Justyna:-)..jestem tutaj-) i nie czuję się lepszą ani mądrzejsza, ani bardziej niż.. od Ciebie czy od Kogokolwiek.. po prostu mamy inne swoje osobiste historie.. Popatrz proszę, ja też jestem w Grupie, w Źródle.. też mam swoje Tematy do uwolnienia i do uzdrowienia.. jak Każda i Każdy z Nas.. też popełniam błędy, czegoś nie widzę lub nie nie słyszę.. i to jest absolutnie właściwe:-) Po to jestem między innymi TUTAJ:-)
To “głowa” tak gada.. analizuje.. kategoryzuje (przynajmniej ja tak miałam;-)) , więc zaczęłam często wysyłać “tę głowę” na spacer. na kawę ,na lody.. po prostu umawiałam się z moim cudownym Umysłem, że na ten dany moment bardzo ale to bardzo go doceniam.. ale.. pozwalam Mu odejść.. i wsłuchiwałam się w siebie, zadając sobie pytania:

  1. Jaka część mnie teraz ma potrzebę porównywać się z…?
  2. Jak wygląda i ile ma lat?

(ja dziecko? Ja Nastolatka? Ja Dorosła, Ja …)

3 Co mi to robi?
4.I co ja na to?

I na miarę swoich zasobów (nawet jak ta głowa pohukiwała i gadała nadal) to szukałam w sobie odpowiedzi.. czasem było mi z tym trudniej, a czasem łatwiej.. wiesz co mi pomogło najbardziej?

Że nic nie muszę i mogę nie wiedzieć:-)

A byłam “nieuleczalną perfekcjonistką”, taką która wszystko musi i nie może nie wiedzieć, no bo jak to ..żebym ja;-)

I jeszcze tworzenie w sobie przestrzeni na spokojny oddech z przyzwoleniem, że w tej danej chwili jest moje 100% siebie samej.. ani mniej ani więcej.. że w następnej chwili będzie to już inne 100% mnie.. więc.. pytałam i przyglądałam się temu, co słyszę w sobie..

Tak (między innymi) uczyłam się rozumieć siebie:-)

Chyba najbardziej pytania: co mi to robi?
(każde odczucie i każde doświadczenie) i…
co ja na to?
(bo to ja nadaję znaczenie, wszystko i wszędzie jest naprawdę neutralne, w co “głowie” było trudno uwierzyć;-))
przez dobre kilka lat były dla mnie wewnętrznym drogowskazem..

Może zechcesz z nich skorzystać? To Twój wybór.. i cokolwiek wybierzesz.. jest Twoje:-) a Ty to naprawdę KTOŚ:-):-)

Serdeczności cieplutkie wysyłam Tobie:-)
I Nam Wszystkim też:-)

Iwona Kielar-Gracz
Iwona Kielar-Gracz
16 października 2020 11:57

Hmmm mi się na początku zlały w jedność “zdrowie, relacja z ciałem” z “relacja ze sobą”. Zadałam sobie pytanie co to jest relacja ze sobą i przyszło, że to te aspekty potrzeb emocjonalnych. Czy ja dobrze to rozumię? proszę o jakies nakierowanie 🙂

Barbara Pioch
Barbara Pioch
16 października 2020 21:51

Ugruntowanie- bardzo mi się to określenie podoba! Dokładnie opisuje to co czuje podczas spaceru w lesie, czy wspinaczce w górach i w ogóle kontakcie z naturą. Taki spokój w którym wszystko stopniowo staje się przejrzyste i wraca na swoje miejsce i daje moc do działania. I chyba ta forma ugruntowania do mnie najbardziej przemawia.
Co do warzyw to do tej pory nigdy ich z taką intencją nie spożywałam:) jestem ciekawa doświadczen.

Co do ćwiczeń to nawet się odrobinę zdziwilam, że tak łatwo mi się pisze, aż do tematu finansów. Jak na dzień dzisiejszy udało mi się znaleźć 13 rzeczy, ale myślę że w trakcie dalszego rozwoju będą dochodzić kolejne i kolejne 🙂 A niektóre rzeczy występują u mnie w kilku tematach, bo przecież niekiedy coś wspiera duszę, a dzięki temu zyskuje nasze ciało i vice versa. Tak przynajmniej ja to czuje:)

Monika M
Monika M
17 października 2020 12:05

Ćwiczenie uświadamiające mi dużo. Sfera relacji ze sobą – przynosząca najwięcej trudności, ale zarówno ta część, która mnie czyni dobrym człowiekiem, jak i złym. Nie zbudowałam ze sobą żadnej relacji. Zaskakujące. Otwierające oczy.

Agnieszka Mieszczak
Agnieszka Mieszczak
17 października 2020 14:02

Tego typu ćwiczenia to dla mnie zawsze orka na ugorze. Z roku na rok jest jednak lepiej. I niezmiennie zdumiewa mnie to jak bardzo wpojono nam, że mówienie o swoich jasnych stronach jest niewłaściwe. W ramach przełamania tego absurdu przeklejam 20 rzeczy, które znalazłam u siebie w jednej sferze: Relacja z innymi

  • 1. Inspiruję innych
  • 2. Jestem tolerancyjna
  • 3. Jestem otwarta
  • 4. Akceptuję ludzi i ich historie
  • 5. Wzbudzam zaufanie
  • 6. Potrafię wysłuchać bez oceniania
  • 7. Nie udzielam “łatwych” i naiwnych porad
  • 8. Jestem troskliwą mamą
  • 9. Jestem wyrozumiałą mamą
  • 10. Pozwalam moim dzieciom być sobą
  • 11. Odkrywam z dziećmi świat na nowo
  • 12. Lubię rozmawiać z moimi dziećmi
  • 13. Pozwalam sobie i innym być dziaciakiem
  • 14. Poprawiłam relację z rodzicami
  • 15. Nauczyłam się stawiać zdrowe granice
  • 16. Znajomi i przyjaciele mogą się u mnie spokojnie wypłakać
  • 17. Wprowadzam odrobinę szaleństwa
  • 18. Mam poczucie humoru
  • 19. Szanuję zwięrzęta ( i je kocham)
  • 20. Szanuję przyrodę        

Wiele z tych rzeczy to efekt ciężkiej pracy nad sobą, część zawsze przychodziła mi naturalnie.
Jeśli chodzi o ugruntowanie to mi zawsze pomaga położenie się na nagrzanej słońcem ziemi. Obecnie, gdy aura nie sprzyja to znoszę do domu drewno na opał, rozpalam kominek i patrzę przez 20 min. w ogień. Nawet nie medytuję tylko po prostu patrzę. Bardziej atawistycznie się nie da – ale mi bardzo pomaga.

mari_mari
mari_mari
20 października 2020 08:33

Cześć!
Nie łatwe zadanie, pierwszy odruch jaki we mnie wywołało, to dobrze spisać się na sprawdzianie 😀 Dałam temu dwa dni. A jak usiadłam po raz kolejny do zeszytu, to od ręki wypisałam kilka rzeczy (moich cech, zdolności czy emocji) w rubrykę finansów o dziwo. A zaraz za moment okazało się, że te same rzeczy wpisuję do pozostałych rubryk. Krzepiące odkrycie! Te same rzeczy zaczęły pojawiać się w kilku obszarach. Nie zdawałam sobie z tego sprawy dotychczas. Dziękuję. Budujące.

Grażyna Maroń-Tokarz
Grażyna Maroń-Tokarz
3 listopada 2020 07:24

Bardzo ciekawe ćwiczenie, 4 sfery osobno a jednak razem. Dzisiaj nie miałam już z tym problemu. Jednak pamiętam jak znajoma ponad 3 lata temu, gdy ja zalewałam się łzami z powodu “ogólnej beznadziejności życia”, wyjęła kartkę papieru i długopis. Chciała bym napisała na swój temat 10 dobrych rzeczy, moim małych sukcesów. Siedziałyśmy tak ponad 2 godziny, ja wciąż płacząc. Ledwo wypisałam parę rzeczy a i tak nie wierzyłam z serca, że to prawda na mój temat.

Do 10 rzeczy dobrnęłam jakoś w domu. Dodatkowo miałam uzupełnić do 20 i nosić te zapiski w kalendarzu/torbie….przy sobie i zaglądać do kartki jak najczęściej się da.

Gdy patrzę na to z dzisiejszej perspektywy, widzę, jak niesamowita zmiana może nastąpić w życiu każdego człowieka. I wiem, że nastąpi, jeśli tylko tego chcemy.

Eliza Krzywanska
Eliza Krzywanska
9 listopada 2020 23:28

To ćwiczenie pokazuje mi jak wiele pracy wykonałam na przestrzeni ostatnich lat. Nie mam zupełnie poczucia, że mogłabym być złym człowiekiem to sformułowanie jest oddalone ode mnie o lata świetlne.

Moją intencją na ten tydzień jest przyglądanie się swoim emocję z wielką uwagę.

Podzielę się moją historia troszkę.

Już tam napominałam wcześniej o związku i tym, że jest mi trudno ogarnąć emocje i może przekonania, które są z tym związane. Ta relacja to jedyny zapalnik moich emocji i jest to dla mnie dziwne, bo w innych sferach jestem całkowicie spokojna choć pojawiają się burze np. w kwestii finansów, ale ja wierze, że uniwersum ma dla mnie wszystko co potrzebuje i sprawy rozwałkują się bardzo szybko, tu dzieje się magia.

Więc, aby móc ogarnąć emocje związane z relacją wprowadziłam tzw. Cisze na łączach tel, net aby nie rozpraszało mnie i kopię aby odkryć co naprawdę jest ważne dla mnie.

Czuje ogromny mur energetyczny, którym on się otacza i nie widzę sensu próby pokonywania go dłużej.

Widzę, że poza naszymi chwilami on mnie nie widzi i boi się panicznie wszelkich moich problemów, i jest na nie zamknięty.

Czuje, że nie zostawię się więcej, że jestem w końcu w miejscu, gdzie jestem dla siebie najważniejsza.

Kopiąc w moich przekonaniach odkryłam, że sam seks i powiązana z nim piękne chwile choć są niewyobrażalne to nie zaspakajają mojej potrzeby, przynależności i widzenia się nawzajem, bez widzenia nie ma wspólnoty i zaufania. Bez tego nie mogę z nim dzielić małych sukcesów ani trudnych chwil.

Wspólnota i zaufanie są dla mnie ogromnie ważne, aby rozwijać skrzydła i marzyć. Wiem, że to jest bardzo górnolotne. Ale godząc się na to co jest, zostawiam siebie i nie daje sobie szansy na pełnie.

Dwa dni na razie trwa moja cisza i moje emocje się wyciszają, dziś miałam ogrom pięknej energii wdzięczności i spokoju. Moja cisza będzie trwać tak długo aż poczuje 100% przekonania.
Dzięki za Wasz wkład <3

Eliza Krzywanska
Eliza Krzywanska
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
12 listopada 2020 17:47

Tak absolutnie zgadzam się z Wami.
I choć To boli mnie, bo ja bym chciała tego związku, ale jak staje w prawdzie przed sam sobą to wiem, że nie takiego związku chcę i że dopóki będę właśnie robić te szpagaty to odbieram sobie szanse na otwarcie na nowe, na pełne.
Dziękuję bardzo, że mi odpisałyście było to dla mnie bardzo ważne.
Zrozumiałam, że dopóki tłumaczę sobie coś, przekonuję w umyśle znajdując powody, na słuszność moich decyzji, to znaczy, że to nie to co pragnie moja dusza, to strach przed stratą, albo nowym, a ja sobie tu co dzień muszę tłumaczyć, zastanawiając się czy potrafię być tylko kochanką i raz na jakiś czas spędzać miło czas. Nie, nie potrafię i dlatego cały czas dialogi w głowie. Ale ten czas ciszy pomógł mi, dojrzałam, że to nie są cudze przekonania wryte w moja głowie, że związek to dla mnie coś więcej. To celebracja chwil codziennego życia w pełnym zaufaniu i obecności.
A teraz odpisze na wasze pytanie odnośnie kampanii reklamowych na mojej stronie. Moje kampanie to były chaotyczne próby bez świadomego planu, poległam na ilości technicznych rzeczy, które trzeba było zrobić aby to wszystko działo się bardziej automatycznie i w rezultacie zabrakło mi pieniędzy na kolejnych nieskutecznych fachowców, nie dobrałam właściwie ludzi.
Zastanawiam się jaki jest kosz pracy mentoringowej z Wami. Czy możecie mi odpowiedzieć na to w prywatnej wiadomości.

Lucy
Lucy
25 listopada 2020 15:24

Strasznie trudne ćwiczenie….Dałam sobie kilka dni na stworzenie listy i nadal jest w każdej ze sfer tylko po kilka punktów…Jestem sama tym zażenowana, bo temat akceptacji i doceniania siebie z racji mojego zawodu przewinął się w moje pracy nad sobą już ile razy i myślałam, że mam już to jakoś za sobą. A tu wykładam się na tak (pozornie) prostym ćwiczeniu.
Patrzę na tę swoją krótką listę ( oczywiście będę ją uzupełniać, jak się da) i samej przed sobą jest mi siebie żal, tym bardziej, że jak czytam to co już napisałam , w głowie pojawiają się argumenty, aby te dobre zdania obalić. Mój Pan Krytyk wewnętrzny dobrze pilnuje swojej pozycji.
Oczywiście o wiele łatwiej znaleźć zdania, dlaczego jestem złym człowiekiem, a dokładniej mało wartościowym człowiekiem na tle innych. Próby obalania tych myśli kończą się na wygenerowaniu po kilu argumentów do każdego pomysłu dlaczego się w tym mylę, jakieś błędne kolo.
Zastanawiam się jak ja w ogóle osiągnęłam tak wiele rzeczy w życiu (bo umiem to o sobie powiedzieć) z takimi myślami w głowie i jak inaczej można mieć gdy się na okrągło nie krytykuje samego siebie. Niewyobrażalny stan, a tak bardzo przeze mnie pożądany…

A jeśli chodzi o ugruntowywanie się, od jakiegoś czasu robię to na szereg różnych sposobów. Najbardziej jednak skuteczne jest chodzenie boso po ziemi, nawet gdy jest ona już przymrożona jesiennymi przymrozkami tak jak dziś. W duchu się wówczas uśmiecham do tego co zawsze słyszałam,że to najkrótsza droga do przeziębienia się, hm, no to u mnie jakoś nie 🙂 Moja wewnętrzna przekora to chyba coś co mnie od zawsze ratuje .

Sylwia
Sylwia
25 listopada 2020 15:57

Witajcie kochani 💗. To że tutaj pisze to już jest duży postęp dla mnie . W moim życiu trochę się zagalopowałam i pogubiłam . Ujawniło się to właśnie bardzo teraz , w kryzysie zwiazanym z pandemią . Jestem tutaj ponieważ chciałam uporządkować swoje myśli . Podziwiam was jak pięknie umiecie się tutaj wyrażać , ja od zawsze mam z tym problem . Piękne pisanie jest moim wyzwaniem (wiec wybaczcie 😊). Jestem tu bardzo krótko , ale już widzę pozytywne zmiany . Moja główną intencją jest zaopiekowanie się sobą wewnętrznie . Zaczynam zwracać uwagę na swoje odczucia i jestem zaskoczona jakie daje mi to poczucie zadowolenia i zrozumienia . Wczoraj bylam na 3 godzinnym spacerze nad morzem w słońcu . Czułam ogromną wdzięczność za ten czas . Dzisiaj siadam do ćwiczenia i już czuje ze mi pomoże . Pozdrawiam i życzę wam pięknego dnia 😘

Katarzyna Smolka
Katarzyna Smolka
26 listopada 2020 22:57

Hej Dziewczyny:) wlasnie podeszlam do listy i tak jak caly dzien mnie to meczylo, ze co ja wymysle w takiej ilosci, mysle ze poszlo mi calkiem fajnie. Lubie siebie:) najmniej udalo mi sie napisac w relacji z pieniedzmi, ale generalnie to calkiem poplynelam jak na raz…
Moze jeszcze uda sie cos dopisac do listy w przeciagu kilku dni. Ciekawe, podsumowujace cwiczenie;) a jesli chodzi o ta liste z punktu b, co nalezy zrobic z tymi przemysleniami jako czyniace zlym czlowiekiem? Pozdrawiam:)

Katarzyna Smolka
Katarzyna Smolka
26 listopada 2020 23:04

Jesli chodzi o ugruntowywanie sie, codziennie rano plywam w oceanie i spaceruje po plazy. Staram sie spedzac tam poranki, bo one mnie pieknie laduja na caly dzien. Spotkanie z natura, podziwianie boskiego stworzenia i praktykowanie wdziecznosci to moje sposoby na ugruntowywanie sie.

Justyna Buska
Justyna Buska
27 listopada 2020 15:56

Dla mnie ugruntowanie daje joga. Najpierw ćwiczyłam po to żeby wyleczyć mięsnie brzucha po porodach ale teraz dla mnie to forma medytacji. Skupiam się na stopach wtedy najbardziej.

Agnieszka Wojciechowska
Agnieszka Wojciechowska
28 listopada 2020 22:20

Nie było to dla mnie łatwe ćwiczenie. W trzech relacjach – relacji ze sobą,
– relacji z innymi, w zdrowiu i relacji z ciałem rzeczywiście wiele się pokrywało.
Ale niestety w finansach na tą chwilę  mam totalną pustkę, wypisałam tylko kilka i na tym koniec. Zostawiam sobie to ćwiczenie, mam nadzieję, że z czasem uzupełnię;)

Mika
Mika
30 listopada 2020 14:26

Jestem w trakcie ćw. Bardzo trudne. Jak na razie więcej umiem znaleźć przykł w relacjach z innymi niż ze sobą. Ale tak właśnie było- inni ważniejsi niż ja. Wyzwanie ogromne. Finanse- cóż, tu leżę 🙁 … Zdrowie i ciało – odkrywam ciągle nowe 🙂

Edyta Sztejnwald
Edyta Sztejnwald
1 grudnia 2020 09:10

Witam
Podchodząc do tego zadania nie wiedziałam jak się do tego zabrać. Weszłam na forum po wskazówki. Siadając do tego zadania miałam w głowie co ja napiszę w relacji ze sobą, mam więcej w relacji z innymi. No i zaczęłam wypisywać. Ku mojemu zdziwieniu więcej wypisałam do relacji ze sobą niż do relacji z innymi. Pojawił się uśmiech i łzy szczęścia. Uświadomiłam sobie jak JA już dużo dla SIEBIE zrobiłam. Z wielką przyjemnością będę wracać do tego zadania i dopisywać.
Ja od niespełna roku stosuję praktykę Wdzięczności i Hooponopono

Wiola
Wiola
11 grudnia 2020 23:11

No nie umiem :/ Podchodziłam kilka razy do tego ćwiczenia i uzbierałam w sumie 23 punkty… A gdzie 200?! hi hi
No nic, będę wracać, może za którymś razem coś puści.

Monika Kolanowska
Monika Kolanowska
28 grudnia 2020 22:15

Najtrudniej szło mi z finansami. Pieniądze nigdy nie stanowiły dla mnie jakiejś wyjątkowej wartości. Towar luksusowy to dla mnie fajna książka, dobra kawa i spacer po lesie (najlepiej z dobrą kawą w termosie) teraz kiedy myślę o własnej firmie czuję, że dużo nauki przede mną.

Urszula
Urszula
29 grudnia 2020 23:25

Powiem, że trudno mi wyjsc poza 6 punktów z każdą ze sfer. A najgorzej jest w zdrowiu i reakcji z ciałem. Nie mam żadnego punktu. Moje ciało jest zaniedbane, grube, chorowite. Ledwo co zipie. Zabijam się jedzeniem. Przeraża mnie co zrobilam ze swoim cialem. Nawet nie moge powiedzieć że je nienawidzę. Po prostu mnie nie interesuję. Stało mi się obce. Nie zależy mi na nim zeby jakoś nawet wyglądało.
Karmie synka juz ponad 2 lata wiec przynajmniej jest użyteczne.
Ogolnie bardzo trudne ćwiczenie. Czasami sie zastanawiam czy tak naprawde je rozumiem.

Grażyna K.
Grażyna K.
17 stycznia 2021 23:40

Ciężkie zadanie. 50 rzeczy…Tak ja o tym myślę, nie wiem jak inni.
1. W relacji ze sobą: lubię siebie, kocham siebie (od jakichś 3 lat), jestem dla siebie dobra, opiekuńcza, jestem uczciwa wobec siebie, troszczę się o siebie (trudne), dbam o siebie i swoją przestrzeń, słucham siebie, jestem dla siebie współczująca (tak jak o tym mówił Dalaj Lama), kiedy trzeba jestem dla siebie budująca (tak zwany kop w d…ę), jestem szczęśliwa, jestem ciekawa siebie, jestem dla siebie opiekuńcza, jestem odpowiedzialna, szanuję swoje słowo, nie biorę niczego do siebie, nie zakładam niczego z góry i robię wszystko najlepiej jak potrafię. Te cztery ostanie to od kilku miesięcy moje motto przeczytane w książce „Ścieżka miłości” Don Miguel Ruiza. Polecam
2.W relacjach z innymi: jestem szczera, nie oceniam, nie osądzam, jestem radosna, jestem tolerancyjna, jestem pomocna, ale nie wbrew sobie i innym, jestem otwarta na nowe, uczę się stawiać granice, jestem ciekawa ludzi, jestem ciekawa świata, umiem słuchać, jestem cierpliwa (nie zawsze), jestem współczująca (tak jak o tym mówił Dalaj Lama), jestem uczciwa, jestem odpowiedzialna, i tu bym mogła wpisać cztery ostatnie punkty z pierwszej sfery.
3.W finansach: lubię mieć pieniądze, lubię wydawać pieniądze, uczciwie zarabiam na swoje wydatki, lubię kupować prezenty, zaczęłam odkładać pieniądze, ale nie ciułać, kupuję ładne i zdrowe opakowanie dla ciała, nie przywiązuję się do pieniędzy (trudne), im więcej wydaję, tym więcej do mnie spływa pieniędzy (od niedawna)
4.W zdrowiu i relacji z ciałem: ćwiczę, żeby utrzymać zdrowe i ładne opakowanie dla duszy i żeby ładnie wyglądać 😁, staram się zdrowo odżywiać i uczę się wciąż co to jest zdrowe odżywianie, lubię swoje ciało, lubię spacery, lubię chodzić boso po plaży nad morzem (nad oceanem jeszcze nie byłam…ale też lubię chodzić po plaży nad oceanem 😉), lubię masaże-raz w tygodniu masaż całego ciała, obserwuję moje ciało i reaguję, jem surowe jedzenie latem w 90% a zimą w 60-70%.
To tyle mi przyszło do głowy…nawet nie spodziewałam się tak dużo.

Aga
Aga
5 lutego 2021 20:32

Cześć:) Mocne jest to pierwsze ćwiczenie. Dziękuję
Uwielbiam kontakt z naturą, mimo, że kiedyś tak nie było. Jak tylko mam możliwość przytulam drzewa.
Ciekawy sposób ugruntowywania to u mnie ostatnio taniec czakr – intuicyjny. Codziennie staram się olejować olejem sezamowym, to też między innymi ugruntowuje;) Po za tym joga (kundalinii).
Sposobów jest wiele, ważne aby znaleźć coś swojego:)

Pozdrawiam Aga:*

Asia A.
Asia A.
11 marca 2021 22:13

Wykonuję to ćwiczenie od dwóch dni i pewnie będę jeszcze trochę nad nim chodziła 😉 Najtrudniejsze sfery to relacja ze sobą i z ciałem. To chyba u mnie największa przestrzeń do zagospodarowania. Ale nie poddaję się, obserwuję i od czasu do czasu coś tam mi się nasuwa i dopisuję. Bardzo dobre ćwiczenie.
A jeśli chodzi o ugruntowywanie się to najbardziej lubię kontakt z przyrodą. Kiedy mieszkałam w poprzednim miejscu, za domem miałam las i to była moja odskocznia. Bobrowiska, meandry niewielkiej rzeki, piękne drzewa, gdzieniegdzie ruiny i pozostałości dawnej bytności ludzkiej – to było moje miejsce, które kocham do teraz i mam wielki sentyment. Zostawiłam tam dużo siebie. Kiedy oglądam zdjęcia, czuję wielką wdzięczność za możliwość doznania tego wszystkiego. Tu nie mam swojego lasu, ciągle go szukam. Wiem, że znajdę, a jeśli nie tu, to zapewne gdzieś dalej. Las mnie wzmacnia.
Dziękuję za to, że tu trafiłam, to bardzo dobre doświadczenie 🙂

Anna Mamrot
Anna Mamrot
19 marca 2021 20:28

ja ugruntowuję się grzebiąc w ziemi, w ogrodzie i przytulając się do zwierząt, a co do listy to przełamie lenistwo i usiądę do niej

paulina kowalska
paulina kowalska
20 marca 2021 20:30

Fajnie, zrobiła się całkiem spora lista na otwarcie ćwiczenia, ale jeszcze będę nad nią pracować.

Natomiast chciałam się podzielić najmocniejszymi rzeczami, które do mnie przyszły:

  • relacja ze sobą: pozwalam sobie na słabość
  • relacja z innymi: po wypisaniu listy co ja robię dla innych, przyszło do mnie, że jestem przez ludzi lubiana, bardzo wspierana i dostają od nich bardzo dobrą energię
  • relacja z finansami: doświadczam obfitości… i temat pieniędzy właśnie czuję, że staje się dla mnie ważny w kontekście uznania go w swoim życiu, jako ważny. Ponieważ doświadczenie obfitości jest ze mną właściwie przez całe życie, to mam poczucie, że nigdy tego nie doceniałam i bagatelizowałam znaczenie pieniądza. Czuję ten temat coraz mocniej, pojawił się też przy wartościach, więc zaczynam z nim pracować
  • relacja z ciałem i zdrowiem: nie skupiam się na chorobie… to też dla mnie ważne, bo przez kilka lat wyszukiwałam sobie ciągle dolegliwości i tak trochę babrałam się w ciągłym “byciu chorą” i braku zdrowia. Dziś wiem jakie miałam z tego korzyści i już staram się tego nie robić. Skupiam się na zdrowiu, a dolegliwości traktuję jako sygnał od ciała, wsłuchuję się, obserwuję swój cykl. Na wyjazdy nie zabieram już ze sobą wielkiej torby leków i nie biorę ich bez potrzeby, kiedy boli głowa.

Dzięki dziewczyny! Dzięki wam siadłam do pisania (a zbierałam się do tego długo, na różnych etapach swojej drogi) i w końcu wiem co pisać. Robicie świetną robotę 🙂

Danusia
Danusia
21 marca 2021 17:01

Świetne ćwiczenie, jeszcze brakuje mi w niektórych obszarach rzeczy na liście, ale już przypomniałam sobie ile dobrego jest wokół mnie i we mnie. W dążeniu do doskonałości zapomniałam, że już jestem wystarczająca i dbam o siebie bardziej niż sobie to uświadamiam. Pewne rzeczy, które stały się już nawykami przestały być dla mnie widoczne. Dziękuję że mogłam sobie przypomnieć jak wiele dobra jest we mnie.

Anita Drzymała
Anita Drzymała
22 marca 2021 10:58

Na początku byłam zdziwiona z jaką łatwością usiadłam i napisałam każde z 50 rzeczy w każdej sferze – to samo płynęło. Dużo zadziało się dzięki tej obserwacji w sobie bo dzięki niej zaczęłam dostrzegać jak wiele już dokonałam, jak dużo zmieniłam na lepsze, jak świadomie kreuję piękne życie – przyszły do mnie w tym tygodniu nie miłe informacje o śmierci znajomego z młodości i o życiu niektórych z osób właśnie z młodości, z czasów kiedy “wychowywała” mnie ulica. Ich życie stoi w miejscu, albo wręcz się pogrąża. Nie śmiem porównywać się z nimi – bo wiem, że nie o to w życiu chodzi- ale pomimo chwilowego smutku wobec ich wyborów, szanuję je – raczej akceptuję i nie oceniam a jednocześnie jestem z siebie bardzo dumna, czuję się bardzo szczęśliwa, że mogłam doświadczać coraz wyższych wibracji i coraz piękniejszego życia… i czuję ogromną ekscytację do tego gzie mogę dojść, co osiągnąć i jak wielką moc kreacji mam w sobie i ona już nie drzemie – ona narasta i zwiększa zasięg i daje mi wielką radość i spokój i miłość – czuję to w ciele, w głowie w sercu – czasem napływa tak wielką falą, że aż muszę się zatrzymać i oddać tylko temu uczuciu 🙂
i to wszystko dlatego, że dzięki Źródle świadomie to obserwuję.
Zdałam sobie też wczoraj sprawę, że czas nie istnieje. Doświadczenia które były potrzebne nadal potrafie poczuć, lub nad nimi pracować – np sprzed lat i to znowu daje wiele możliwości 🙂
a propos ugruntawiania : mi dużo daje energia słoneczna – tj. nie patrzę w słońce ( no chyba że przy wschodzie czy zachodzie na chwilę), ale z zamkniętymi oczami wystawiam się na muśnięcie nim.
I drugi sposób, który odkryłam nie dawno, podczas biegania włączam playlistę z piosenkami osób , których uwielbiam i o których wiem, że mają niesamowite i cudowne życie i wyobrażam sobie, że mam przepływ ich energii twórczej 🙂 Mega dreszcze

Kąpiel w wodzie morskiej lub himalajskiej od dawna.
Przytulanie się do drzew od ok półtorej roku,
Medytacja z wizualizacją ukorzeniania się i łączenia z energią Ziemi – też często

Szymon Flaka
Szymon Flaka
25 marca 2021 10:19

Bardzo doceniam fakt, że to forum istnieje. Jego lektura pozwala dostrzec to co wcześniej mogło być osnute mgłą.
Fakt: lepiej inspirować niż kopiować: ale podpatrywanie przyrody, dobrych wzorców sprawdza się od wieków i kwitnie w postaci wynalazków/odkryć… a przede wszystkim pozwala zmniejszyć ilość błędów, i przejść przez most doświadczeń innych suchą stopą…
Przyznam się: na tym forum znalazłem kilka wpisów które pozwoliły mi ukończyć ćwiczenie. Za tą możliwość bardzo dziękuję.

Karolina Su
Karolina Su
31 marca 2021 11:03

Zadanie zaczęłam dziś po ponad tygodniowym noszeniu go w sercu. Nie wypisałam po 50 rzeczy w każdej sferze (raczej po 20), ale daję sobie czas na uzupełnienie tych list.
Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, by spojrzeć na siebie w takim kontekście. Potrzebowałam takiej praktyki – do tej pory wiele teorii przez siebie przepuściłam i czuję, że czas na działanie. Dzięki dziewczyny 🙂

Natalia Chas
Natalia Chas
19 maja 2021 15:51

Hej! Jeśli chodzi o inne sposoby ugruntowywania się to gdzieś kiedyś usłyszałam, że chodzenie czy to na boso czy też nie w długiej spódnicy (niestety tylko dla kobiet, wybaczcie panowie) dodatkowo umacnia ten efekt połączenia z Matką Ziemią i ugruntowania.
Słyszeliście o tym? Co o tym myślicie?

Pozdrawiam

Iwona Święcicka
Iwona Święcicka
23 maja 2021 23:03

Odkąd pamiętam, życzliwość do drugiego człowieka. Moje motto: traktuj każdego tak,jakbyś sama chciala byc traktowana.Opiekunczosc,tolerancja,szczerosc,jesli oszukujemy siebie inni tez nas będą oszukiwać.Zawsze patrze w oczy rozmówcy,intuicja,czystość, spostrzegawczość, uwaznosc słuchania.Ogrom miłości, Kocham nature,ludzi ,zwierzeta.nauczylam sie wielu rzeczy,przez co jestem wszechstronna.Nie musze korzystać z usług fryzjerskich,kosmetyczki.Lubie gotować,. Jestem spokojna,uwielbiam przebywać sama,nigdy się nie nudzę. Moja pasja od 30 lat jest pomaganie innym,wspieranie wróżę klientom.
Z czym sobie jeszcze nie radzę. Nie potrafię wyznaczać granic,brak mi w niektórych sytuacjach stanowczości. Podejście do spraw finansowych nieco obojętne,jak mam to dobrze,a jak nie mam nie denerwuje się.Nie cenie sie wystarczająco.Jestem nazbyt ulegla

Karolina_Grabowska
Karolina_Grabowska
5 czerwca 2021 20:55

Kochani źródlani przyjaciele 🌸😊 z wielką ciekawością czytałam wasze wpisy, gratulacje dla tych, korzy od ręki potrafili wypisać tak dużo swoich mocnych stron💪 dla mnie to zadanie nie było łatwe, jednak zauważyłam że im więcej dobrych rzeczy wypisywałam tym naturalniej przypominałam sobie kolejne. Moja lista nie jest jeszcze kompletna, ale stanowi już fasadę do kolejnych podpunktów, teraz stawiam sobie za cel obserwowanie siebie i szukanie tego co dobre🥳

Emilia Nowakowska
Emilia Nowakowska
25 czerwca 2021 21:28

Witam kochani! W pierwszej chwili przeraziło mnie to ćwiczenie i odłożyłam je na potem. Drugim podejściu udało mi się napisać około 10 pozycji do każdej ze skwer. To ćwiczenie uświadomiło mi po raz kolejny jak bardzo udało mi się siebie już zmienić na lepsze. Zauważyłam też, że jeżeli dość długo szukam co by tu dopisać to w końcu coś się znajduje 🙂 Zrobię jeszcze kilka podejść i na pewno uda mi się zakończyć to ćwiczenie. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę kompletną listę. Dziękuję Wam dziewczyny <3 to ćwiczenie sprawia, że czuję się lepiej.

P.S. Jakim ja byłam mądrym dzieckiem! Po podwórku zawsze chodziłam na boso 🙂

Paweł Długosz
Paweł Długosz
16 lipca 2021 09:12

Hej wszystkim.
Dla mnie to ćwiczenie od samego początku wydało się trudne i takie też jest w wykonaniu. Na początku brakowało mi dosłownie słów żeby opisać swoje myśli. Wypisałem dosłownie po kilka przykładów i z powodu pustki w sobie zostawiłem pisanie na później.Mimo iż wiem że jestem dobrym człowiekiem to mam wrażenie że jakaś część mnie( EGO?) blokuje przykłady których jest napewno więcej niż te kilka, które wypisałem. Więc na tą chwilę chodzę sobie i rozmyślam o każdej ze sfer i przyglądam się swoim myślom i blokadom i tym co jest pod nimi. Powoli i małymi kroczkami do “200”👍
Trzymajcie się.

Hanna
Hanna
4 września 2021 19:28

Dziewczyny najpierw miałam straszny opór aby zabrać się do tych ćwiczeń.Wszystko co widzę w relacji ze sobą jest negatywne.Czy to że lubię czytać książki to jest relacja ze sobą.Przepraszam za takie pytanie ale po raz pierwszy w życiu mam zrobić takie ćwiczenie i nie wiem .Chyba nie mam pozytywnej relacji ze sobą.Relacje z innymi ludźmi jakoś mi idą

Kacper Szczepaniak
Kacper Szczepaniak
6 września 2021 21:05

Hej 50 na obecną chwilę nie udało mi się uzbierać, aczkolwiek jak cos się jeszcze znajdzie to dopisze do zeszytu. Na obecną chwilę wygląda to tak:

  1. Relacja ze soba; Dbam o siebie, pozytywne myślenie, słucham siebie, każdy dzień daje nowe możliwości, przyznaję się do błedu, szanuję siebie, nie krytykuję siebię, chce nie muszę, nie jem zwierząt, jestem wyrozumiały w stosunku do siebie, jestem wdzieczny za wszystko co mnie w życiu spotkało, akcetpuje siebie,
  2. Relacje z innymi; Jestem otwarty, słucham innych, chętnie pomagam, przujacielsko nastawiony, staram się nie oceniać, nie wykorzystuję ludzi, tolerancyjny, wybaczam tym, którzy mnie zranili, wspołczuję ludziom zamiast się np. naśmiewać, naprawa relacji rodzinnych,chętny na nowe znajomości
  3. W Finansach; Nie wydaje pieniędzy na rzeczy, które są mi nie potrzebne, pozbycie się nałogów, pomoc finansowa, inwestowanie pieniędzy, kupowanie na tragach w miarę możlowości, nauczenie się odkładania pieniędzy, chętny do pracy
  4. W zdrowiu i relacji z ciełem; Sportowy tryb życia, praktykowanie medytacji, rezygnacja z jedzenia mięsa, codzinne rytuały, spędzanie czasu wśród natury, picie ziół, staram się zostawać w sysokich wibracjach, myśli o zdrowiu nie o chorobie, ograniczenie spożywanego jedzenia, ograniczenie alkoholu, głodówki, zimne przysznice, aktywne spędzanie wolnego czasu.
ELŻBIETA STARCZEWSKA
ELŻBIETA STARCZEWSKA
13 września 2021 09:33

Ćwiczenie brdzo ciekawe, chociaż trudne zarazem. Najtrudniej było na początku i w relacjach ze sobą, bo jakże to ceniac siebie. W podświadomości pozostaje jeszcze część przekonania, że siebie sie nie ocenia, moga to zrobić inni. I dlatego, jak mówimy o sobie , czy myślimy, to raczej żle. Tak było kiedyś, teraz to sie u mnie zmienia, pilnuję się, a przynajmiej staram, nie myśleć już w ten sposób. Pisanie tylko na początku jest trudne, jak się zacznie, to płynie. Chociaż, aż po 50, to nie udało mi się w tych sferach wypisać. To jeszcze praca przede mną.

Asia
Asia
15 września 2021 16:57

Bardzo trudne ćwiczenie… pewnie dlatego, że jestem na samym początku mojej drogi i lepszego wglądu we własną jaźń. Przeczytałam Wasze komentarze i wiele z nich mnie zainspirowało, a czytając je starałam się odnieść je do siebie… dzięki tej lekturze lepiej zrozumiałam o co chodzi w tym ćwiczeniu, wyłowiłam kilka stwierdzeń, które pasują również do mnie, ale jednocześnie zdałam sobie sprawę jak jeszcze wiele pracy przed mną, bo mój wewnętrzny krytyk świetnie sobie radzi. Póki co zabieram się do pisania i będę powoli zapełniać listę.

Olga Butkiewicz
Olga Butkiewicz
2 października 2021 12:55

50 rzeczy to duzo, nie będę udawać… ale poszło lepiej, niż przypuszczałam! zwłaszcza w relacji ze sobą. wiem, że jestem dobrym człowiekiem i wiem dlaczego 🙂
chodzić boso po trawie uwielbiam, czy przytulać się do drzew – spacery w naturze to jest coś, co kocham… a w wannie medytacje wchodzą mi jak złoto, woda to mój żywioł! 💕

Paulina Bekier
Paulina Bekier
15 października 2021 14:19

Odnośnie jedzenia surowych warzyw. Miałam od kiedy pamiętam odruch wym… Szczególnie do tych korzeniowych właśnie. Teraz podchodząc uważnie z tą intencją w skupieniu, to moje odczucia: czułam smak ziemi…. Wcześniej je jedząc też to czułam i mnie odrzucało a teraz to było całkiem przyjemne uczucie… Niesamowite. Moje sposoby na ugruntowanie to joga czakralna wtedy mam wrażenie że grawitacja bardziej działa 😉
Natomiast ćwiczenie z wypisaniem 50 rzeczy no to widzę postępy – jeszcze rok temu bym znalazła z 5 a teraz mam 25 w relacji ze sobą. Najgorzej w finansach 5…

Agata Lange
Agata Lange
11 listopada 2021 19:26

Tak. Strefa finansową jest bardzo trudna. Nie mam pojęcia co mogę tam wpisać ale za to daje mi do myślenia jaka mam relacje z pieniądzem…

Dorota Surdyk
Dorota Surdyk
7 grudnia 2021 19:05

Cześć 🙂 Udało mi się znaleźć kilka pozytywów, najtrudniej było z finansami, najłatwiej z relacją z samym sobą. Daję sobie czas, może pewne rzeczy przyjdą do mnie same 😉
Ale wiecie co, to niesamowite bo czuję się po tym ćwiczeniu jakbym zrzuciła z 5 kg z czegoś co nosiłam w sobie, co więcej – ból głowy i pleców jakoś tajemniczo się “ulotnił”.

Jeżeli chodzi o sposoby na ugruntowanie się…latem wróciłam do biegania, lecz to co pokochałam najbardziej to był moment po bieganiu, kiedy – aby odpocząć – siadałam na trawie w moim ulubionym miejscu w parku, patrzyłam na zachodzące słońce i słuchałam relaksacyjnej muzyki. Czułam wtedy niesamowitą bliskość ze wszystkim co mnie otacza – z ludźmi, z naturą, czułam wdzięczność za tę energię Ziemi. Zimą jest o to trudniej, lecz siadam wtedy na poduszce w domu, zamykam oczy, słucham muzyki (wspierającej np. czakrę splotu słonecznego) i przypominam sobie to uczucie z lata, kiedy ogrzewało mnie słońce. To mi daje siłę na co dzień.

Pozdrawiam Wszystkich ciepło 🙂

Ostatnio edytowanes przez Dorota Surdyk
Sylwia Niklas
Sylwia Niklas
11 stycznia 2022 10:00

Witam,
50 rzeczy w każdej sferze 🙂 Ćwiczenie to okazało się niezłym wyzwaniem. Od razu wypisałam po kilka sztuk w każdym 🙂 Dla mnie to tydzień uważności na siebie, na swoje zachowania, więc listy będę sukcesywnie uzupełniać. Największym wyzwaniem jest zakres finansów i biznesu. Finanse to u mnie kwestia do uzdrowienia 🙂

Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie kąpiel z solą morską. Rozbawił mnie fakt, że sól do kąpieli dostałam w prezencie z rok temu, jak nie więcej. Schowałam gdzieś głęboko w przekonaniu, że to nie dla mnie 🙂 Wczoraj poszłam za pierwszym punktem ugruntowania i jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam jak sól cudownie zmiękcza wodę, to była niezwykle przyjemna kąpiel z intencją pięknego początku pracy ze sobą w Źródle 🙂

Pozdrawiam ciepło 🙂

Renata Wojciechowska
Renata Wojciechowska
21 lutego 2022 17:24

Nie spodziewałam się, że to ćwiczenie będzie tak trudne.Dałam sobie czas ale mimo to liczba myślników na mojej liście nie dobiła nawet do kilkunastu w żadnym z 4 obszarów. W sumie to bardzo dobra lekcja.

Ostatnio edytowanes przez Renata Wojciechowska
Eliza Pawlak
Eliza Pawlak
5 kwietnia 2022 20:21

Piszę na “żywca”..od razu po wysłuchaniu lekcji i ćwiczenia. Obudziło we mnie od razu mocny bunt i drżenie. Dlaczego? Bo od wielu lat towarzyszy mi przekonanie, że nie jestem dobrym człowiekiem koniec i kropka. Och! ta lista to wyzwanie ! bo, może czas podważyć to przekonanie?

Eliza Pawlak
Eliza Pawlak
Odpowiedz  Honorata i Sylwia
9 kwietnia 2022 19:12

Odkryłam jednak, że jest sporo cech po których mogę nazwać siebie dobrą.
Ale zetknęłam się przy tych fundamentalnych z konfliktem, czy mam określić według tego co ja uważam, czy tego co inni uważają. I zauważenie tego konfliktu było odkryciem tego, że moje przekonanie o byciu złą jest przekonaniem pochodzącym z zewnętrznych opinii a nie z moich.
Do tej pory głównymi cechami, które według mnie czyniły mnie złą, to to że nie zależy mi na spełnianiu oczekiwań, podążam za sobą nawet jeśli ktoś inny mnie gani za to lub “cierpi”, wsadzam kij w mrowisko, pomagam tylko wtedy, gdy czuję, że ta pomoc jest warta mojego zaangażowania, angażuję się tylko w inspirujące relacje.
Teraz, analizując sytuację widzę, ze to są cechy które cenię, które czynią mnie silną. I w rzeczywistości tylko według ogólnych społecznych przekonań jestem “Niedostosowana i przejawiam aspołeczne tendencje”. Według moich odkrytych teraz uczuć, uważam swoją postawę za dobrą.
I przekonanie o tym, że to cechy złego człowieka, zatrzymało moje podążanie i przyblokowało odwagę.- ma to związek z komentarzem pod lekcją o aktywowaniu odwagi.
Przekonanie o tym, że jestem złym człowiekiem pojawiło się we mnie w początkowym stadium relacji ze znajomymi mojego męża i wielu naszych sporach z początków docierania się. On jest bardzo lubiany przez większość, ja przez niektórych tylko. I to że jego środowisko mnie odrzuciło zbudowało to przekonanie.
Ale zauważyłam, że mimo tego nabytego przekonania, ja nie zeszłam że swojej ścieżki, tylko ją przyblokowałam.
A teraz w wyniku moich działań jest wokół mnie grupa ludzi która ewidentnie mnie lubi i ceni za to jak jestem teraz i właśnie moją “niezależność” uważają za inspirującą.
Czas podziękować przekonaniu o byciu złą. Ok. To spowolnienie było potrzebne, na prawdę przez, te lata dzięki niemu zauważyłam dużo i pewnie więcej niż bym szła szturmem. To była jin joga dla duszy.
Ale już dziękuję, nie potrzebuję.
Bardzo dziękuję za to ćwiczenie. Jest bardzo “penetrujące”. Dla mnie przewaliło we mnie coś fundamentalnego, kamień który stał na mojej drodze. Na prawdę. Czuję teraz nie drżenie, ale ciepło. Ta myśl, że jestem dobrym człowiekiem jest jeszcze chybotliwa, ale już jest, już kiełkuje moja wiara.

Ostatnio edytowanes przez Eliza Pawlak
Agnieszka Gawrońska
Agnieszka Gawrońska
9 kwietnia 2022 15:21

Witajcie 🙂 Ćwiczenie idealne na zatrzymanie się i wgląd w siebie. Mam bardzo silnie zakorzenione przekonanie, że jestem dobrym człowiekiem, jednak wypisując kolejne rzeczy zauważyłam jak dużą pracę wykonałam w poszczególnych obszarach przez ostatnie lata i jestem sobie za to bardzo wdzięczna. Kiedyś pewnie nie potrafiłabym napisać nawet kilku rzeczy… Jestem pierwszy miesiąc w Źródle, ale słuchałam sporo waszych materiałów na YT i dziękuje, że jesteście. A ostatnie nagranie marcowego spotkania zrobiło na mnie naprawdę niesamowite wrażenie. Ile tam cudownych dusz, ile mądrości i wsparcia. Dziękuję.

Damian Sznabel
Damian Sznabel
9 kwietnia 2022 20:11

Cześć,
chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami i obserwacjami dotyczącymi
rzeczy które potwierdzają, że jestem dobrym człowiekiem choć osobiście uważam, że wszystko to już jest w każdym z nas po prostu to odkrywamy :), choć z taką ilością to będzie proces:

  1. Relacja z sobą : kocham siebie, ufam sobie, mam uznanie dla siebie, szanuję siebie, akceptuję wszystkie moje decyzję, biorę odpowiedzialność za swoje działania, dbam o siebie, wybaczam sobie, z szacunkiem podchodzę do swojej energii
  2. Relacji z innymi: kocham ludzi, pomagam innym, wybaczam , jestem otwarty na nowe znajomości, nie oceniam, nikogo nie przekonuję do mojego zdania, szanuję każdego człowieka, lubię rozmawiać, lubię świętować sukcesy innych, każdy jest wolny w swoim wyborze, nie krytykuję,
  3. W finansach: pieniądze przychodzą do mnie z lekkością, cieszę się z każdego sukcesu finansowego, mam coraz więcej możliwości rozwoju firmy, klienci sami do mnie przychodzą, wszystko przychodzi do mnie w odpowiednim momencie, nie pracuję ciężko, ufam sobie podejmując decyzje
  4. W zdrowi i relacji z ciałem: ufam swojemu ciału, inteligencja mojego ciała pozwala mi na regenerację i leczenie, pozwalam sobie na odprężenie, pozwalam sobie na pełnie zdrowia, kocham moje ciało gdyż takie sam sobie wybrałem, moje ciało z każdy dnie wygląda młodziej, mam dużo energii każdego dnia

Co do nawyków ugruntowania z mojego doświadczenia mogę powiedzieć o spokoju i błogostanie w ciele które powstaje w wyniku przytulania się do drzewa. Moje doświadczenie wskazuje, że to nie może być każde lepsze drzewo, najlepiej przejść się po parku lub lesie i poczuć z którym drzewem czujemy połączenie. Ja takie znalazłem jakby mnie wzywało a doświadczenie późniejszego spokoju i pełni było nieziemskie (jakbym nic więcej nie musiał doświadczać, wszystko było pełnią, ja byłem wszystkim).

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję, że jesteście.

Renata Wichmann
Renata Wichmann
Odpowiedz  Damian Sznabel
12 kwietnia 2022 15:19

A ja dziękuję, że Ty Jesteś ♥️❤️🍀

Renata Wichmann
Renata Wichmann
Odpowiedz  Renata Wichmann
14 kwietnia 2022 11:07

Przeczytałam Twoje relacje i zgrzytnęło mi, gdy czytałam . Nie pracuje ciężko, wg mnie lepiej brzmi pracuje w lekkości, mniej pracuję a więcej zarabiam. Dziękuję że się odezwałeś. 💓♥️❤️💓♥️💓♥️❤️

Justyna Cholewa
Justyna Cholewa
Odpowiedz  Damian Sznabel
20 kwietnia 2022 08:26

Wow pięknie o sobie piszesz. Przede mną jeszcze długa droga by docenić w sobie dobre rzeczy. Miło się to czytało.

Renata Wichmann
Renata Wichmann
12 kwietnia 2022 15:17

Renata, dałam radę. Myślę o sobie, że Jestem dobrym człowiekiem, ale ale w relacji z innymi, złapałam się na tym, że chcę, a nawet muszę spełniać oczekiwania innych, aby nie zostać odrzucona, chodzi o rodzinę (mama, siostry, krewni) trudno dać mi sobie przestrzeń na to co ja chcę, gdy to sygnalizuję. Jestem oceniana… No bo Ty, a ja Ci tyle pomogłam, szantaż emocjonalny etc. Natomiast w kontaktakcie z moim ciałem to już wypisałam że 100,bo gdy zaczęłam dziękować każdej części mojego ciała to i kartki zabrakło a4. Zauważyłam, że nie mam ugruntowanego poczucia bezpieczeństwa, więc zaraz idę bosowac, w ogródku. Pozdrawiam

Zuzanna Stasiak
Zuzanna Stasiak
12 kwietnia 2022 23:42

Hejka!
Wrzucam od razu dodatkowe sposoby na uziemienie, które znam i biorę się najpierw mentalnie do zadania… Heh tak od razu, takie wypracowanie… 🙈
@dla babeczek, terapia kolorem pomalować paznokcie u stóp na czerwono, to kolor mocy, energi, siły, pewności siebie.
@terapia zapachem, olejki eteryczne do domowej aromaterapii do kominkow lub dyfuzorów, zapachy korzenne. Naturalne ekstrakty, olejki działają jak lek wziewny kilka sekund i jest w układzie krwionośnym, dociera do mozgu i układ nerwowy reaguje błyskawicznie. Tego sposobu glwonie używam na spięte mięśnie lawenda działa cuda. Są zestawy olejków na każdą czakrę.
@wybrana asana plus wizualizacja, że zapuszczasz głęboko w ziemię korzenie, jestes jak drzewo, stoisz stabilnie i spokojnie pomimo wichur i burz, jest wiele pozycji uziemiających, można sobie wybrać jedną zrobić “przysiad na 2 minuty” np malasanę i z intencja sobie to wyobrażać.
@Odnosnie warzyw z tego co wiem nie muszą być surowe, najważniejsze by były związane z ziemią, ziemniaki, buraki, grzyby to też ma mega moc.


Renata Wichmann
Renata Wichmann
Odpowiedz  Zuzanna Stasiak
13 kwietnia 2022 10:37

Dziękuję, pomyśl z paznokciami wspaniały, dziś maluję do tej pory na złoto. A wizualizAcja korzenia też dobra. Pozdrawiam

Anna
Anna
14 kwietnia 2022 11:06

Dziękuję. Jedzenie warzyw z intencją przyjęłam z uśmiechem, chcę to zrobić. Kocham przytulać brzozy, czuję cudowne połączenie z nimi, bezpieczeństwo, zwłaszcza z jedną, do której wracam najczęściej! Kąpiel w soli morskiej jest dla mnie wyzwaniem, bo potrzebuję sprawdzić dostępność.

Dziękuję, że jesteś.
Dziękuję, że jesteście.
Cudownie, że jesteście!!!